Stefan mieszkał z niekochaną żoną. Żył dla dobra swoich dzieci, dla dobra swojego mieszkania, za które wciąż musiał spłacać kredyt. Ale kiedy jego przyjaciel zaczął żartować z żony Stefana, ten nie wytrzymał i postawił go na swoim miejscu

Stefan żył z niekochaną żoną. Przestał ją kochać już dawno temu; mieszkali razem ze względu na dzieci i mieszkanie. Zaciągnęli kredyt hipoteczny na to duże mieszkanie na wiele lat, a teraz musieli go spłacać. A rozwód to zbyt dużo zachodu. Łatwiej jest żyć oddzielnie w różnych pokojach, wielkość mieszkania na to pozwala.

Stefan ożenił się, gdy był młody. Później zdał sobie sprawę, że nie kocha swojej żony. Nie jest ona zbyt piękna. Przytyła i nie dba o siebie. Jest kłótliwa. Zawsze jest niezadowolona. Poświęca się wyłącznie domowi i dzieciom. A jej praca nie jest zbyt znacząca, zarabia jedynie marne grosze. Nawet jej głos jest nieprzyjemny. Chodzi w kapciach, ubrana w wyprany szlafrok.

Stefan milczał i prowadził swoje życie. Kochał swoje dzieci, a żonę traktował jak sąsiadkę mieszkającą w tym samym domu. Ze smutkiem dawał jej pieniądze. Oglądał filmy, w których główne role grały długonogie i namiętne piękności.

Pewnego dnia Stefan wybrał się z przyjaciółmi na ryby. Zawsze chodził wszędzie sam, bez żony. Tylko latem jeździli nad morze z rodziną – ze względu na dzieci. Tam jednak było strasznie nudno. Żona ciągle zajmowała się liczeniem pieniędzy, martwiła się, że za dużo wydali, irytowała się, komentowała…

Na wypadzie na ryby piliśmy drinki i jedliśmy przekąski. Śmialiśmy się z męskich żartów. Jeden z kolegów zaczął nieprzyzwoicie żartować na temat żony Stefana. Wszyscy się śmiali. Sugerowali, że Stefan powinien się rozwieść – po co sobie utrudniać życie. Sam Stefan czasem narzekał, że brakuje mu zrozumienia i miłości. Mówił, że dzieci dorosną, a potem…

Wtedy Stefan uświadomił sobie jedną prostą rzecz. Można zdradzić niekochaną osobę. Nie ma znaczenia, czy się kogoś kocha czy nie – można zdradzić osobę, której się nie kocha. To ten sam rodzaj zdrady, bez różnicy. Jest to nawet bardziej obrzydliwe, ponieważ próbujemy usprawiedliwić tę zdradę tym, że nie kochamy tej osoby.

Stefan wstał i bardzo niegrzecznie powiedział wszystkim, żeby zamknęli się i nie śmieli mówić o jego żonie. To jest jego żona. Matka jego dzieci. I poszedł do domu.

Wszedł do mieszkania, zmęczony i smutny. Jego żona wyszła w szlafroku, patrząc na niego swoimi okrągłymi, niebieskimi oczami, które wyglądały bardzo dziecinnie. Była zdziwiona, że wrócił tak wcześnie – od dawna nie zadawała mu żadnych pytań. Stefan powiedział: “Wróciłem do domu!” i przytulił ją. Stanęli na korytarzu, obejmując się nawzajem.

Nie można nikogo zdradzić. Czasami dopiero na granicy zdrady zdajesz sobie sprawę, że kochasz.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *