Siostra sprzedała swojej matce pralkę, a ja jestem oburzona, dlaczego nie dała jej jej za darmo.

Wczoraj mojej matce zepsuła się pralka, wrzuciła ubrania do prania, działała przez piętnaście minut, a potem nagle się zatrzymała pośrodku cyklu – skarży się trzydziestoletnia Katarzyna, – Mama opowiadała mi, że nie mogła nic z nią zrobić. Po prostu się zatrzymała i nie reagowała na żadne działania. Wtedy nie pozostało jej nic innego, jak otworzyć drzwiczki, wylać wodę i ponownie wyprać ubrania. Potem zaczęła szukać w internecie nowej pralki, ale ceny były zaporowe. I tego samego dnia dzwoni do niej moja siostra i mówi, że matka męża podarowała im nową pralkę!

Wow! Co za zbieg okoliczności!

Tak! Też jestem zaskoczona! Mimo że poprzednia pralka była jeszcze bardzo dobra! Ta maszyna miała maksymalnie dwa lata. A firma też dobra. Ale nowa pralka, oczywiście, jest o wiele lepsza. I okazało się, że nową pralkę mieli dostarczyć następnego dnia, a siostra nie wiedziała, co zrobić ze starą. Myślała, że wystawi ogłoszenie na sprzedaż, ale dlaczego bała się.

Martwiła się, że mogą być różni kupcy. Jest sama z dzieckiem w domu, mąż w pracy, a ona jest też w ciąży. Wtedy zaproponowała swojej matce, żeby wykupiła od niej tę pralkę. I moja mama się zgodziła, była też zadowolona. Ale ja uważam, że siostra źle postąpiła! Sprzedać matce pralkę za pieniądze, przy ich możliwościach rodzinnych! No to, szczerze mówiąc, hańba! Moim zdaniem w takiej sytuacji powinna po prostu oddać tę pralkę swojej matce.

Alina – starsza siostra Katarzyny, ma trzydzieści cztery lata, jest w związku ma dziecko, a wkrótce ma urodzić się drugie. Żyje na koszt swojego męża. Miał szczęście z mężem, sam dobrze zarabia, jego rodzice również są wystarczająco zamożni. Alina zajmuje się wyłącznie wychowaniem dziecka i domem. Nie pracuje nigdzie, ale jej mąż zapewnia jej wszystko.

Oczywiście, wszystkich pieniędzy nie oddaje jej, ale daje pieniądze na życie, żywność i inne rzeczy. Nawet nie kontroluje wydatków. A jego prezenty dla niej są dobre – czasem kupi futro, czasem drogie ozdoby. I jego rodzice też ich rozpieszczają, tym razem podarowali im nową pralkę. Zrobili takie prezent, aby na narodzenie drugiego dziecka w domu już wszystko było gotowe. W końcu, jak wiadomo, rzeczy dla niemowląt trzeba prać bardzo często.

A Katarzyna teraz nie jest w związku, żyje znacznie skromniej niż swoja starsza siostra. Kilka lat temu wzięła kredyt hipoteczny na mieszkanie, teraz stara się jak najszybciej go spłacić. Dlatego musi bardzo oszczędzać na wszystkim. Mama czasami proponuje jej pomoc, ale ona zawsze odmawia.

To ja mam ci pomagać, a nie ty mi!

Jej matka ma pięćdziesiąt dziewięć lat, jest już na emeryturze, ale nadal pracuje. Ale nawet wtedy zarabia niewielkie pieniądze. Dużą część pieniędzy jej matka wydaje na leki, bo zdrowie w jej wieku już jej odmawia. A sama w sobie życie staje się drogie. A Katarzyna chce, żeby jej matka wydawała więcej pieniędzy na swoje zachcianki. Żeby przysmaki były nie tylko na święta, żeby mogła kupić ubrania, pojechać do sanatorium. Ale jej matka nadal wydaje pieniądze na swoje dzieci i wnuka. Nie przychodzi nigdy w gości z pustymi rękami, a nawet kiedy przychodzisz do niej do domu, to też coś da.

Stale na siebie mocno oszczędza. I mówi mi, że nie potrzebuje niczego, że ma wszystko.

Ale jeśli spojrzeć, to daleko nie wszystko ma. Nawet jeśli chodzi o pralkę, ta, która się zepsuła, była już stara. Miała za dużo lat. I nawet jeśli chodzi o tę pralkę, którą teraz podarowano im, to była już zbyt stara. Ostatnie miesiące działała zbyt źle, mama oddawała ją do naprawy nie raz. I tym razem mistrz powiedział jej, że czas kupić nową pralkę, mówi, że ta już odpracowała się. I poprzednie razy też jej to mówił, ale mama z jakiegoś powodu odkładała zakup nowej pralki na później.

Dobrze, że wtedy nie kupiłam nowej pralki. A tutaj Alina sprzedała mi swoją! A jej dobrze, a mnie w ogóle cudownie.

Mama oczywiście była bardzo szczęśliwa, ale Katarzynie było jakoś nieprzyjemnie. Nawet było jej trochę wstyd za swoją siostrę.

Wtedy zadzwoniłam do swojej siostry, – op

owiada Katarzyna, – Powiedziałam jej, czy potrzebujesz pieniędzy, że sprzedajesz matce pralkę? Nie możesz przetrwać bez tych pieniędzy? Wtedy powiedziała mi, że to nie moja sprawa, i odłożyła słuchawkę.

A co wy myślicie, czy bezwstydne jest, że siostra Katarzyny bierze pieniądze za starą pralkę od swojej matki?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *