Emeryt znalazł zajęcie, które sprawia mu przyjemność

Jestem emerytowanym wojskowym i od ponad pięciu lat przebywam na zasłużonym odpoczynku. Cały wolny czas poświęcam na swoje hobby – czytanie. Uwielbiam czytać: i klasykę, i literaturę współczesną. Coś mi się podoba bardziej, coś mniej, ale sam proces czytania sprawia mi przyjemność. To tak, jakbym odłączał się od teraźniejszości i zanurzał w historii, o której czytam.

Nie wiem, skąd mi się to wzięło. Już w szkole po prostu grzecznie wykonywałem polecenia nauczycieli i czytałem wszystkie programowe lektury. Chłopaki czasem wołali mnie, żebym pograł z nimi w piłkę, ale odmawiałem, bo musiałem przeczytać jeszcze kilka stron książki. Ciekawiło mnie, czy bohater spotka swoją ukochaną, czy zginie i już jej nigdy nie zobaczy.

Nie pamiętam, żebym miał czas na czytanie dla przyjemności, kiedy byłem studentem. Jak tak sobie przypominam, to wtedy chyba nie przeczytałem ani jednej książki, poza podręcznikami, oczywiście. A jak nawet czytałem, to po kilka stron i nie sprawiało mi to takiej przyjemności.

Po studiach przyjęli mnie do wojska. Służyłem w różnych krajach: na Węgrzech, w Niemczech, w Czechach… Jak myślicie, co przywoziłem sobie ze wszystkich tych krajów? Tak, książki! Ale nie zwykłe, tylko ich specjalne wydania w różnych językach. Posiadam całkiem dużą kolekcję literatury z wielu krajów Europy. Szczerze powiem, że nie wszystkie książki dokładnie pamiętam, ale kiedy tylko jakąś otworzę, od razu sobie wszystko przypominam i po raz kolejny zanurzam się w losach jej głównych bohaterów.

Życzę każdemu, żeby znalazł sobie w życiu zajęcie, które będzie mu sprawiało taką przyjemność i podczas którego będzie tak dobrze odpoczywał.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *