To było wielkim rozczarowaniem dla kobiety.
Jednak pomimo stresu i niewłaściwej diety, poziom cukru pozostawał w normie – kobieta musiała wziąć się w garść i żyć dalej.
Miała tylko jednego syna, który mieszkał za granicą. Synową widziała trzy razy, wnuczkę – pięć razy. Myślała o przeprowadzce do nich, ale na starość nie chciało jej się przyzwyczajać do nowego kraju, uczyć się języka. Zbyt ciężkie wyzwania.
– Wyjdź za mąż, – radzili przyjaciele, – nie możesz być sama, nie przeżyjesz na emeryturze.
Przyjaciółki zaczęły przedstawiać Irenie starszych panów, od których chciało się od razu uciekać. Wtedy kobieta zamieściła ogłoszenie w sieci:
„Zapraszam do wspólnego dożycia starszą samotną kobietę”.
To był świetny pomysł. U Ireny pojawiła się prawdziwa rodzina. Trzy kobiety żyją razem już ponad 8 lat i nikt tego nie żałuje.
Życie zaczęło się od nowej strony: połączyły swoje rzeczy, swoje emerytury, swoje zainteresowania.
Dochody są całkiem niezłe, ponieważ wynajmują mieszkania dwóch przyjaciółek. Mają też działkę i samochód, a wieczorem zawsze znajdzie się ktoś, z kim można zamienić słowo.
Chodzą z kijkami do nordic walking po parku, pływają w basenie, biegają po teatrach, wystawach, koncertach i żyją na własną radość.
