Z Olegiem, jak się umówili, spotkała się Marzena następnego dnia. Przywitał ją z wielkim bukietem rumianków. Do końca dnia w Marzenie umacniała się myśl, że nie chce rozstać się z tym mężczyzną

Marzena bardzo kochała Sebastiana, dlatego zdecydowała się przyjechać do niego pociągiem. Nie przypuszczała, że jedna taka podróż całkowicie zmieni jej życie.

Z Sebastianem poznała się na urodzinach wspólnych znajomych. Spędzili razem cały wieczór, a potem odprowadził ją do domu. Od tego wieczoru zaczęli się komunikować, a potem okazało się, że Sebastian jest żonaty. Są już trzy lata razem, a mężczyzna nadal przekonuje ją, że jest kobietą jego marzeń. Opowiada jej, że z żoną żyje dla syna i czeka, aż podrośnie. Teraz ma zaledwie 13 lat, a w wieku nastoletnim przeżywanie rozwodu rodziców będzie dla niego ciężkim ciosem.

Babcia zawsze mówiła Marzenie: “Nie bierz cudzego, buduj swoje. Nawet gdy odejdzie od rodziny, nigdy nie będzie twój: syna z głowy tak po prostu nie wyrzucisz. Jesteś młoda, musisz budować swoje życie i szczęście. Na cudzym nieszczęściu go nie zbudujesz”.

Podczas tych słów Marzena od razu przypomniała sobie, jak miała spędzić z Sebastianem Sylwestra, ale mężczyzna nie przyszedł, mówiąc, że syn zachorował. I takich sytuacji było mnóstwo. Nie ma nic przeciwko synowi Sebastiana, ale rozumie, że zawsze będzie na drugim miejscu.

Jechała pociągiem i myślała, że wreszcie zobaczy ukochanego. Myśli przerwał mężczyzna, który otworzył drzwi do przedziału. Był przystojny i w kamuflażu.

Dzisiaj ładna pogoda, – zamiast powitania powiedział z uśmiechem.
Może, – odpowiedziała Marzena zdezorientowana.
Jedziemy kilka godzin razem. Może się poznamy?
Mężczyzna nazywał się Oleg, okazał się niezwykle interesującą osobą, pasjonująco opowiadał o swoim życiu. Mężczyzna uwielbia podróże, był wszędzie! W górach Kaukazu i Tienszanu, na Pamirze, Kamczatce… A jeszcze świetnie umiał słuchać.

Marzeno, nie znam tego miejsca. Prowadzisz mnie na wycieczkę?
Marzena dała mu swój telefon i pobiegła na peron, bo tam miał czekać na nią Sebastian. Czekała kilka minut, ale go tam nie było. Telefon też nie odbierał. Wtedy umówili się, że spotkają się z Olegiem następnego dnia.

Marzena stroiła się przed spotkaniem, a powitał ją mężczyzna z niesamowitym bukietem kwiatów. Obeszli park, centralne aleje, restauracyjki. Oleg bardzo jej się spodobał i zrozumiała, że nie chce się z nim rozstawać. I nagle Oleg niespodziewanie powiedział:

Wpadnijmy do moich znajomych!
Zgodziła się. Drzwi mieszkania otworzył… jej Sebastian. Był zdezorientowany i przerażony.

Olegu, a kim jest ta piękność z tobą? – pojawiła się za plecami mężczyzny Ala.
Poznajcie, to moja przyszła żona.
Wtedy Sebastian od razu wyszedł z pokoju, a Marzena w ogóle nie rozumiała, co się dzieje.

Ale te słowa okazały się prorocze. Po miesiącu Marzena i Oleg wzięli ślub, a kobieta zapomniała o Sebastianie, chociaż ten nadal próbował się z nią spotkać.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *