Moi dzieci są bardzo dobre, moi synowie to moja duma. Zawsze mogę na nich polegać. Wiem, że zawsze przyjdą mi z pomocą. Ale o moim mężu nie mogę tego powiedzieć. Odszedł ode mnie 15 lat temu, a teraz wrócił i prosi, abym go z powrotem przyjęła

Wyszłam za mąż z miłości, urodziłam dwóch synów mojemu mężowi, ale to nie uratowało naszego małżeństwa i rozwiedliśmy się 15 lat temu.

Byłam zraniona, ale musiałam być silna dla dzieci. Teraz, gdy dzieci dorosły, mój mąż się nagulał i chce do mnie wrócić. Błaga o przebaczenie i prosi, żebymśmy znowu zamieszkali razem.

Na początku wszystko było dobrze, urodziłam dwóch synów, a gdy podrosli, poszłam do pracy, żeby mężowi było łatwiej utrzymać rodzinę.

Dzieci mam bardzo dobre, moi synowie to moja duma. Zawsze mogę na nich polegać. Wiem, że zawsze przyjdą mi z pomocą.

Ale o moim mężu tego powiedzieć nie mogę. Ma jedną słabość, lubił patrzeć na inne kobiety.

Z czasem zaczął imprezować. Na początku nic o tym nie wiedziałam, ale nawet gdy się dowiedziałam – nie odeszłam od niego, dla synów to wszystko znosiłam.

Ale przez cały ten czas było mi przykro i boleśnie. Choć z mężem mieszkaliśmy w jednym mieszkaniu, ale jak sąsiedzi.

Czekałam, aż dzieci dorosną, a potem już można było coś zdecydować. Co czekał mąż – trudno powiedzieć. Po prostu było mu tak wygodnie żyć.

Najpierw ożenił się starszy syn, a kilka lat później i młodszy. I dopiero po tym, jak nasze dzieci zaczęły żyć swoim życiem, zdecydowałam się na rozwód.

Mąż nie prosił, wręcz przeciwnie, ucieszył się. Rozwiedliśmy się i sprzedaliśmy nasze wspólne mieszkanie, podzieliliśmy się pieniędzmi, a ja od razu kupiłam sobie małe mieszkanie jednopokojowe. Co mąż zrobił z pieniędzmi – nie wiem.

Od tego momentu każde z nas żyło swoim życiem. Stałam się wolną kobietą. Nadal utrzymywałam kontakt i otrzymywałam pomoc od naszych synów.

O tym, jak żyje mój mąż, czasami dowiadywałam się od dzieci.

Tak żyliśmy przez 15 lat.

Przez ten czas mój mąż ani razu nie zainteresował się mną, nie widzieliśmy się i nawet nie dzwoniliśmy do siebie. Ale mnie to w ogóle nie martwiło.

I oto po tylu latach mój mąż nagle przyszedł do mnie. Znalazł mnie, bo adres dały mu dzieci. Nie wyglądał zbyt dobrze, chociaż wcześniej uważał się za pana życia i patrzył na wszystkich dość z góry.

Na początku nawet nie wiedzieliśmy, o czym z nim rozmawiać. Zaproponowałam mu obiad. Zjedliśmy, a potem przeprosił za wszystko, co zrobił, i powiedział, że chce żyć ze mną.

Byłam bardzo zaskoczona. Okazuje się, że mój mąż zaczął bardzo chorować. Rozwiązłe życie dało swoje rezultaty.

Nawet nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć. Bo jego powrót do mojego życia po 15 latach był dla mnie kompletnym zaskoczeniem.

Teraz nie wiem, co robić? Z jednej strony, spędziliśmy razem tyle lat. Z drugiej strony, przez 15 lat żyliśmy osobno i nie interesowaliśmy się życiem drugiej osoby.

Dlaczego teraz powinnam martwić się o mojego męża? Nie powinnam! Ale jakoś martwię się o niego i bardzo się o niego martwię.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *