Chciałbym, aby moja dziewczyna, z którą zaczęliśmy mieszkać razem, zarabiała więcej

Kocham moją dziewczynę, ale jest coś, co psuje nasze relacje. Byłoby dobrze, gdyby zarabiała więcej. Swoją niewielką pensję wydaje na własne zachcianki, a ja płacę za mieszkanie, czynsz, kupuję jedzenie, ona co najwyżej czasem jakieś produkty kupi. A co będzie dalej? Moim rodzicom też się to nie podoba. Zamiast oszczędzać pieniądze na samochód czy na inny zakup, wszystko wydaję na nas.

I co mam dalej robić? Mówienie dziewczynie, aby zarabiała więcej, wydaje się niestosowne. I ona po prostu nie zrozumie, czego dokładnie od niej chcę. Nie chcę żyć na jej koszt, sam zarabiam na siebie, ale ona też powinna się utrzymywać lub przynajmniej mi pomagać. Bardzo mnie denerwuje, kiedy widzę, jak z własnej pensji kupuje sobie drogie perfumy, chodzi do kosmetologów, a ja ledwo wiążę koniec z końcem. Dla siebie w ogóle nie starcza pieniędzy.

Chociaż nie płacę za wszystkie jej zachcianki, ale za mieszkanie, jedzenie, rozrywki i inne rzeczy oddaję około 70% ich wartości. Ona wydaje około 30% i uważa, że to normalne, bo jest dziewczyną. W mojej rodzinie bywało różnie, czasem więcej zarabiał ojciec, kiedy matka zostawała w domu z dziećmi, potem ojciec miał problemy ze zdrowiem i matka musiała pracować. Ale zawsze wkładali do wspólnej skarbonki i nie było tak, że to twoje pieniądze, to moje. Dlatego pojawia się we mnie strach, co jeśli stracę pracę, albo coś się stanie, czy ona mnie zostawi?

Rodzice sami widzą tę sytuację, chociaż prawie im nic nie mówię, bo od razu byliby przeciwni tym relacjom. Mogę o tym porozmawiać tylko ze swoimi przyjaciółmi. To oni opowiadają, że rozwiedli się ze swoimi żonami, ponieważ każdy miał inny podejście do wartości rodzinnych i podziału budżetu.

Teraz moi przyjaciele spotykają się z innymi dziewczynami, ambitnymi, które również wnoszą wkład do rodziny. I zastanawiam się, ona w ogóle nie rozumie moich aluzji, chociaż nie chcę jej zostawić, bo bardzo ją kocham.

Myślę, że może porozmawiać z rodzicami, może doradzą, co robić dalej. Wątpliwe, by mogła mi pomóc i dokładnie odpowiedzieć, co mogę zrobić w tej sytuacji, ale wystarczy mi wyznaczenie kierunku, w którym powinienem podążać. Po prostu nie wiem, jak znaleźć podejście do ukochanej.

Robienie tak, jak zrobili przyjaciele, też mi się nie podoba. Jeśli odejść od razu, gdy coś się nie podoba, to można tak nikogo nie znaleźć.

Co mam dalej robić?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *