Do jej domu dojechaliśmy taksówką, a ona zaproponowała, żebyśmy weszli na herbatę. Weszliśmy. “Herbata” bardzo nam posmakowała, piliśmy ją całą noc, a nawet raz jeszcze rano, przed wyjściem do pracy. A w biurze czekała na mnie niespodzianka, od której do tej pory nie mogę się otrząsnąć

Nasz szef bardzo lubi zmiany i często robi niespodzianki, czasami niezbyt przyjemne. Tak więc przed Nowym Rokiem kierownictwo oczekiwało prezentu – zwolnienia połowy pracowników. Na niektóre z wolnych stanowisk już zatrudniono pracowników, więc na noworocznym firmowym spotkaniu byli ludzie, których nie znałem, w tym dyrektorzy oddziałów, zastępcy, ich asystenci.

I tak zdarzyła się nieprzyjemna sytuacja. Bawiliśmy się, tańczyliśmy, a moją uwagę przyciągnęła młoda, atrakcyjna kobieta. Miała niezwykły wygląd, który od razu mnie zainteresował, więc po kilku kieliszkach postanowiłem spróbować szczęścia i podeszłem, żeby się z nią zapoznać.

Podchodzę z postawą macho, wyciągam do niej rękę jako zaproszenie do tańca. Zgodziła się i wstała, żeby mi odpowiedzieć, kiedy nagle między nas wstąpił inny pracownik – wysoki na prawie dwa metry mężczyzna. On również zaprosił ją do tańca. Nie kłóciliśmy się, po prostu tańczyliśmy na zmianę: najpierw on, a potem ja z nią. Cały wieczór nie odstępował jej na krok, a kiedy za dużo wypił, postanowiłem wykorzystać sytuację. Zamówiłem taksówkę na dwoje, jak się okazało, mieszkaliśmy w tym samym kierunku.

Z taksówki zaproponowała, żebyśmy weszli do niej na “herbatę”. Owa “herbata” bardzo mi smakowała, “piliśmy” ją całą noc, a nawet jeszcze przed pracą rano. Poza tym dużo rozmawialiśmy i zrozumieliśmy, że tak naprawdę mamy wiele wspólnego. Rano pojechała do biura, a ja poszedłem do domu przebrać się i wyjść na spacer z psem.

Wchodzę do pracy, a tam wszyscy pracownicy utworzyli krąg, a w środku stoi moja nowa znajoma z dyrektorem generalnym.

– Poznajcie waszego nowego dyrektora, – i w tym momencie ona zobaczyła mnie i natychmiast skrzywiła twarz.

– Inno? Co się stało, nie podoba ci się to miejsce? – zapytał dyrektor generalny, a Inna zapewniła, że wszystko jest w porządku i wymusiła uśmiech.

Wieczorem spotkaliśmy się, a ona poinformowała mnie, że nie dostanę żadnej łatwej drogi. Ale ja i tak na to nie liczyłem. Po prostu zawsze płaciła mi niższą pensję, żeby nikt nie podejrzewał o nasz romans, ale kontynuowała ze mną potajemne spotkania. Teraz w końcu awansowano mnie i przeniesiono do innego działu, a my wciąż jesteśmy razem. Prawda, już nie ukrywamy naszego związku.

A czy w waszym życiu zdarzyło się coś podobnego?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *