Po kolejnym romansie męża, o którym Ewa dowiedziała się przypadkowo, powiedziała mu, że chce rozwodu. On zareagował spokojnie – jakby mówił, nigdzie ode mnie nie odejdziesz

W tamtą jesień październik był wyjątkowo chłodny. Ewa miała bardzo ciężki dzień i postanowiła przysiąść na ławce w parku. Rano była w szkole – kobieta pracuje jako nauczycielka w szkole od ponad 15 lat. Uczniowie ją uwielbiają, a rodzice są zadowoleni – w końcu Ewa Kowalska to prawdziwy specjalista.

Po szkole Ewa pojechała od razu do sądu miejskiego – czekał ją tam trudny proces – rozwód. Z Tomaszem mieszkała przez 14 lat, a przyczyną rozwodu były jego ciągłe zdrady.

Ewa po uniwersytecie trafiła od razu do pracy w innym mieście i tam zaczęła wynajmować mieszkanie. Jedyny syn właścicielki mieszkania, Tomasz, od razu przypadł do gustu Ewie. Chociaż Tomasz w ogóle nie interesował dziewczyny w tym okresie, ale jego wytrwałość podbiła jej serce.

Poza miastem Ewa z Tomaszem mieli działkę i zaczęli tam budować własny dom. Brakowało im pieniędzy, musieli się w wielu rzeczach ograniczać, Ewa zaczęła udzielać korepetycji, żeby zarobić dodatkowe pieniądze, trochę pomogli rodzice i na 10 rok wspólnego życia remont dobiegł końca. A kiedy Tomasz i Ewa zamieszkali w oddzielnym mieszkaniu, między nimi była przepaść.

Relacje pogorszyły się jeszcze przez ciągłe zdrady Tomasza, o których mówili już wszyscy sąsiedzi. Ewa wracała do domu późno wieczorem, zawsze starała się zatrzymywać w pracy, ponieważ w domu jej dusza po prostu rozpadała się na kawałki. Czasami po prostu chciała uciec, żeby nie widzieć ani Tomasza, ani sąsiadów, którzy szeptali za jej plecami.

Ostatnią kroplą była afera Tomasza z jej przyjaciółką, po czym kobieta złożyła wniosek o rozwód. Mąż zareagował spokojnie, ale powiedział coś, co ją po prostu zszokowało – jakby mówił, nigdzie ode mnie nie odejdziesz, a jeśli będziesz chciała odejść, zostaniesz bez niczego. Działkę dała im matka Tomasza i jest na nią zapisana – w przypadku rozwodu Ewie nic się nie dostanie.

Po tym Ewa postanowiła nie opuszczać rąk i znalazła dobrego adwokata. Na jego drzwiach w biurze wisiała tabliczka „Kowalski Andrzej Stanisławowicz”. Kobieta przypomniała sobie jednego ze swoich uczniów – Andrzeja Kowalskiego. Wtedy przyszła po uniwersytecie, a on był w klasie maturalnej. Chłopiec biegał za dziewczyną, wyznawał jej miłość, ale Ewa stanowczo mu odmówiła, poza tym już wtedy przygotowywała się do ślubu z Tomaszem.

Gdy Ewa otworzyła drzwi – zobaczyła tam jego, wtedy już nie było żadnych wątpliwości. Chłopiec prawie się nie zmienił, tylko stał się bardziej męski. Andrzej również od razu rozpoznał swoją pierwszą miłość i przypomniał sobie swoje ostatnie słowa do Ewy – powiedział wtedy, że nigdy nie będzie szczęśliwa w małżeństwie z Tomaszem.

Andrzej postanowił zjeść kolację z Ewą, aby trochę rozładować atmosferę – pojechali do restauracji. Opowiedział, że jego życie też nie było łatwe. Dostał się do akademii prawniczej i nie mógł zapomnieć o Ewie, ale tam poznał wspaniałą dziewczynę, która była w stanie uleczyć jego duszne rany. Później oświadczył się jej i dziewczyna zaszła w ciążę. Poród był bardzo trudny, gdy na świat przyszła córka, żony już nie było. Tak Andrzej sam wychowuje dziecko.

Andrzej zajął się sprawą Ewy, a ona zaproponowała mu zostać nianią dla córeczki. Andrzej obiecał Ewie pensję kilkakrotnie wyższą niż w szkole. Andrzej ciągle znikał w sprawach, wszystkie obowiązki opieki nad dzieckiem spadły na barki Ewy. Ale jej się to podobało, z dziewczynką bardzo szybko znalazły wspólny język.

– Ewo, przez te lata myślałem o tobie, wierzyłem, że znowu cię zobaczę. Proszę, daj mi szansę, nie odmawiaj mi. I tak więcej od ciebie nie odejdę.

– Andrzej, może i masz rację, spróbujmy…

Andrzej i Ewa pobrali się, a później kobieta zaszła w ciążę i w wieku 40 lat urodziła swoje pierwsze dziecko. Była szczęśliwa i zrozumiała, że nigdy nie należy bać się zmian…

Co myślicie na ten temat?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *