Pouczająca historia o tym, dlaczego zawsze warto dzwonić i pisać do swoich bliskich

Pewna kobieta bardzo tęskniła za swoim synem. Nie, syn żył i był zdrowy, wszystko u niego układało się dobrze. Po prostu pracował dużo, miał młodą żonę, a rozmawianie z mamą wydawało mu się nudne. Miał żonę, przyjaciół, kolegów… Syn kochał matkę, ale zawsze brakowało mu czasu, żeby do niej zadzwonić. To się zdarza, nic strasznego. A matka również nie narzucała się – po co wtrącać się, skoro u syna wszystko jest w porządku?

Ale matka tęskniła i czuła się samotna. Pracowała jako pielęgniarka, pomagała w leczeniu dzieci. Kochała dzieci. Wieczorami wracała do domu i czasami przeglądała zdjęcia swojego syna Igorka. Cichutko z nim rozmawiała, taka macierzyńska kaprys. Modliła się za niego i czytała jego wiadomości – były ich niewiele. Z okazji 8 marca i z okazji urodzin. Z obrazkami na Nowy Rok i Boże Narodzenie – w starym telefonie. “Droga mamusiu, życzę szczęścia i zdrowia, długiego życia!” – takie były treści wiadomości.

A pewnego dnia matka postanowiła w końcu zadzwonić do syna. Przepraszała, że przeszkadza. Poprosiła, żeby przyjechał po prezent, który dla niego kupiła. Syn powiedział: “Po co, mamo? Przecież mam wszystko! Mam zamiar do ciebie przyjechać, ale po prostu nie mam czasu. Dobrze, przyjadę, oczywiście, ale nie po prezent, tylko żeby cię zobaczyć!”.

To był dobry syn, tak naprawdę. Przyjechał za trzy dni wieczorem na chwilę. Przyniósł nawet ciasto. Nie zatrzymywał się, tylko podał matce ciasto: “To dla ciebie!”.

Matka również podarowała coś synowi. A on nawet westchnął! To był bardzo drogi iPhone prawie najnowszego modelu, kosztował fortunę! Matka oszczędzała na niego przez rok. Przecież pracowała i dodatkowo dorabiała. Sama nic sobie nie kupowała, oszczędzała na wszystkim, i oto kupiła synowi ten prezent. Wręczyła mu eleganckie pudełko z iPhone’em. I uśmiechnęła się radośnie, bardzo się ciesząc, że Igor w końcu przyszedł. Obejmowała go, całowała i podała prezent.

A potem powiedziała cicho w odpowiedzi na głośne i zdziwione słowa syna: “To dla ciebie, Igorku. Wiesz, trochę się rozchorowałam i niedługo mnie zabiorą do szpitala. Będziesz czasem dzwonić do mnie, dobrze? A jeśli nie będziesz mógł zadzwonić, napisz wiadomość. A jeśli nawet nie będziesz mógł napisać, wyślij obrazek, ok? A nawet jeśli nie wyślesz, to nie szkodzi. Po prostu myślałam, że telefon zawsze będziesz miał pod ręką, i wtedy przypomnisz sobie o mnie. I to wystarczy. Ja po prostu będę wiedziała, że myślisz o mnie!”

To już było za późno na rozmowy. Matka zmarła tydzień później. A synowi pozostał ten drogi iPhone prawie najnowszego modelu, i płacze, gdy go bierze do ręki. Za każdym razem płacze. Ponieważ rzadko dzwonił. Rzadko pisał. I zawsze myślał, że ma jeszcze dużo czasu, żeby być razem.

To zawsze można wybrać “mama” i usłyszeć znajomy cichy głos. Wystarczy znaleźć “mama” w kontaktach – a mama odpowie! Zawsze w kontakcie. Nadejdzie dzień, kiedy mogą powiedzieć nam: “abonent niedostępny”. Nawet jeśli mamy najdroższy i najnowszy telefon…

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *