Siedem miesięcy przed narodzeniem dzieci zostawił mnie chłopak

Na początku dwutysięcznych spotykałam się z chłopakiem i byłam zakochana po uszy. To było moje pierwsze prawdziwe uczucie, myślałam, że razem zestarzejemy się, otoczeni wnukami i dziećmi. Wtedy studiowałam na ostatnim roku na uniwersytecie i praktycznie nie myślałam o nauce.

Razem byliśmy nieco ponad rok, kiedy nagle zrozumiałam, że ostatnio źle się czuję, mdłości, zawroty głowy. Postanowiłam zrobić test. Wynik był pozytywny. Powiedziałam o tym mojemu chłopakowi, ale on nie podzielił się ze mną tą radością. Wydawało się, że zupełnie go to nie obchodzi.

Teraz dopiero rozumiem, że w tamtym okresie był już zupełnie oziębły, oddalał się każdego dnia, ale ja nie chciałam tego zauważać. Podświadomie wierzyłam, że dziecko zwiąże go ze mną, ale tak się nie stało. Odszedł siedem miesięcy przed narodzeniem dzieci.

Nie kłóciliśmy się, nie było sporów, po prostu zrozumiałam, że mnie nie kocha. Postanowiłam nie narzucać się i nie trzymać go. Pewnego dnia zerwaliśmy wszelkie kontakty i przestaliśmy się widywać. Wydawało się, że po prostu rozpłynął się w powietrzu, nie zostawił nawet numeru telefonu.

Po narodzinach dzieci nie pojawił się, a potem wspólni znajomi powiedzieli, że wyjechał za granicę. Wtedy już byłem jej obojętny, również przeprowadziłem się do matki. Wychowywanie dwóch chłopców samodzielnie jest bardzo trudne, ale matka i ja próbowaliśmy pracować i dbać o chłopców.

Teraz dzieci mają już jedenaście lat, a niedawno ojciec chłopców napisał mi na portalu społecznościowym. Prosi, abym znalazła czas, aby go poznać. Nie sądzę, że to dobry pomysł, ale on namawia mnie, mówi, że chce naprawić swoje błędy.

Nie ufam temu mężczyźnie, a moje syny już dorosły i doskonale go rozumieją. Obawiam się, że ojciec może zranić ich tak, jak kiedyś zranił mnie. Chcę chronić chłopców przed tym bólem. Natomiast moja matka przekonuje mnie, że dzieci potrzebują męskiego wsparcia.

On jest żonaty, ale nie ma dzieci. Dziwnym trafem przez te lata nie odezwał się nawet do mnie. Zablokowałem jego kontakt i mam nadzieję, że nie pojawi się już w moim życiu. Ale teraz przeraża mnie dziwny strach, że może go namierzyć. Nie chcę tego. Jestem absolutnie przeciwny temu, aby pojawiał się w życiu moich chłopców. Natomiast moja matka przekonuje mnie, że potrzebują męskiego wsparcia.

Co myślicie na ten temat?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *