Dowiedziała się o zdradzie męża dosłownie w dniu własnego ślubu. W łzach uciekła od tego świata i znalazła się w metrze…

Przeprowadziłam się do wynajętego mieszkania i mieszkałam tam przez dwa tygodnie. Pewnego dnia postanowiłam zorganizować sobie dzień spa i oblać się od stóp do głów błękitną glinką. I wtedy ktoś wszedł do mieszkania…

W stroju Ewy, niebieskim jak w Avatarze, spojrzałam na chłopaka. Schowałam się na kuchni, złapałam nóż. Chłopak wyciągnął butlę z gazem, i zaczęliśmy wyjaśniać, kto i jak się tu znalazł.

Okazało się, że mieszkanie należy do tego chłopaka, a wynajęła mi je babcia, która marzy o załatwieniu życia swojego wnuka. Do dzisiaj wspominamy naszą wymianę zdań tamtego dnia. A z mieszkania nie wyprowadziłam się – żyjemy tam razem.
Dowiedziałam się o kochance mojego męża w dniu naszego ślubu. Nie mogłam nad sobą zapanować, płakałam i uciekłam. Poszłam do metra i wsiadłam do pierwszego pociągu…

Oczywiście wszyscy pasażerowie patrzyli na mnie: ogromna suknia ślubna, dziewczyna we łzach i smarkach – takie widok rzadko się zdarza. I tu pewien młody człowiek postanowił poprawić mi humor, podniósł mnie na ręce i wyniósł z wagonu, jakbyśmy byli narzeczonymi.

Dziękuję losowi. Teraz jestem naprawdę szczęśliwa z nowym mężem!
Przy moim domu zawsze kręcił się jeden bezdomny. Kiedyś podszedł do mnie i poprosił o pieniądze na los na loterii. Nie wierzyłem, ale dałem mu pieniądze.

Wczoraj podszedł do mnie i zwrócił mi pieniądze, mówiąc: “Długuje ci do śmierci! Kupiłem los i wygrałem dwie tysiące! Dziękuję!”

Szczerze mówiąc, prawie się popłakałem… Bardzo miło było pomóc komuś wstać na własne nogi nawet tak niewielką sumą.
Nieopodal mojego domu jest mały plac. Od dzieciństwa lubię tam spacerować z siostrą. Na placu jest jedno magiczne miejsce, gdzie mama poznała mojego tatę, a siostra swojego obecnego męża.

Otóż dzisiaj na tym samym miejscu ktoś wpadł na mnie. Przepraszał i pomógł mi wstać… Moja cała rodzina już szykuje się do ślubu!
Kilka dni temu zniknął nasz kot, Freddie. Mąż powiedział, że uciekł, by umrzeć, bo miał już 13 lat. Nasz 5-letni syn bardzo tęsknił za kotem, i nie mogliśmy znaleźć dla niego wyjaśnienia.

Wczoraj spacerowaliśmy, ja już planowałam w głowie, jak mu wszystko wytłumaczę, gdy nagle usłyszałam głos syna: “Mamo, patrz!” Patrzę, a on trzyma dokładną kopię Freddiego z czasów, gdy był kociakiem. Teraz nowy Freddie mieszka u nas, a synowi powiedziałam, że stary kociak przemienił się w młodego.
Znowu przekonałam się, że życie lubi żarty. Moja starsza siostra spotykała się przez 5 lat z chłopakiem, rozstali się, a potem siostra wyszła za Saszę. Brat spotykał się z dziewczyną przez 8 lat, odszedł od niej, a potem poznał wspaniałą dziewczynę – Saszę…

Ja spotykałam się z chłopakiem przez 3 lata. Niedawno się rozstaliśmy, po czym poznałam innego chłopaka. Zgadnijcie, jak ma na imię?

Zdałam sobie sprawę, że to moje przeznaczenie, gdy dowiedziałam się, że nazywa się Aleksander Aleksandrowicz! Mimo wszystko kontynuowaliśmy tradycję i nazwaliśmy syna Aleksandrem!
Do 10 lat mieszkałam w Taszkencie. Mama z ciocią opowiadały mi, że w przedszkolu zaprzyjaźniłam się z dziewczynką o imieniu Dasha i nawet obiecałem jej, że się z nią ożenię.

Minęło wiele lat, przeprowadziłam się do innego kraju, niedawno poznałam tam dziewczynę. Nasze rozmowy przerodziły się w coś więcej. Jej imię też było Dasha, ale na początku nie przywiązywałem do tego żadnej wagi.

Później dowiedzieliśmy się lepiej i opowiedziałem jej historię z przedszkola. Niewiarygodne, ale to okazała się ta sama Dasha! Wkrótce będziemy mieli ślub. Mówią, że mężczyzna trzyma słowo!
Kiedyś zgubiłem portfel z dokumentami, pieniędzmi, kartami i zdjęciem kota… A po dwóch dniach znalazłem telefon w autobusie. Zadzwoniłem do matki utraty, umówiliśmy się na spotkanie.

Przyjechałem, poznałem właściciela telefonu. Bardzo się cieszył, że są jeszcze uczciwi ludzie. Powiedziałem mu, że niedawno sam zgubiłem portfel, więc wiem, jak to jest…

I tutaj chłopak wyciągnął portfel z kieszeni i zapytał, czy to mój? Otworzyłem go, a tam zdjęcie mojego kota! Nie wyobrażacie sobie, jak byliśmy zaskoczeni. Wszystkie pieniądze, karty były na miejscu. Teraz jesteśmy przyjaciółmi z tym chłopakiem. Nietrudno zauważyć, że los czasem potrafi nas zaskoczyć! Wszystko może się zdarzyć!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *