Wyszłam za mąż za swojego męża tylko dlatego, że miał dużo pieniędzy, ale nie kochałam go. Dogadywał mi we wszystkim. Ale po 2 latach wróciłam do swoich rodziców, nie chcę tak więcej żyć

Mam wspaniałego męża Adama, a nasz synek niedługo się urodzi. Nasze rodzinne relacje są wspaniałe, i bardzo się nawzajem kochamy. Teraz, zacznijmy od samego początku.

Gdy miałam 18 lat, pracowałam jako menedżer w małej firmie. Niestety z rodzicami zawsze były nieporozumienia, i po kolejnej kłótni z matką, spakowałam rzeczy i opuściłam dom. Zaczęłam wynajmować mieszkanie i mieszkać samodzielnie. Było początkowo bardzo trudno, zarówno moralnie, jak i finansowo. Po 3 miesiącach, w kawiarni, poznałam chłopaka Andrzeja, który był ode mnie starszy o 9 lat, ale to mnie nie zraziło.

Zaczęliśmy się spotykać i dosłownie po kilku miesiącach przeprowadziłam się do niego. Powiem od razu, że nie kochałam go, raczej zadowalało mnie to, że on mnie kochał, dogadzał mi we wszystkim, obdarowywał prezentami, i było mi po prostu wygodnie.

Tak żyliśmy przez około 2 lata, zdążyliśmy nawet zajrzeć do USC i zarejestrować nasze związki. Ale bez miłości, jak mówią, nigdzie się nie zajdziesz. Zaczął mi zazdrościć dosłownie każdego chłopaka na ulicy. Nie wytrzymałam tego nacisku i odeszłam od niego. Wróciłam do swoich rodziców, przyjęli mnie bez słów. Tak żyłam przez rok: dom, praca, znowu dom.

I znowu w kawiarni poznałam chłopaka Adama. Nie spieszyliśmy się z życiem razem, tylko po prostu się spotykaliśmy. Tak minęły 2 lata. Zapoznaliśmy się z rodzicami siebie nawzajem, z krewnymi. Wszyscy nazywali mnie jego narzeczoną, tak, nie miałam nic przeciwko temu, żeby wyjść za niego za mąż.

Tego Adama naprawdę pokochałam i bałam się go stracić. Wreszcie, po 3 latach od naszego poznania, zrobił mi propozycję, i z radością się zgodziłam.

I tak zaczęło się nasze życie rodzinne. Było wiele trudności. Na początku jego matka z jakiegoś powodu zaczęła mi przeciwstawiać, chociaż na początku zawsze mi się podobała. Były problemy z pracą, z mieszkaniem. Ale największym problemem było to, że nie mogłam mieć dziecka. Na szczęście Adam mnie wspierał i pomagał mi przejść przez wszystkie trudności.

I oto po dwóch latach stało się cudowne: dowiedziałam się, że niedługo zostanę mamą. Byliśmy szczęśliwi. I wiem na pewno, że po narodzeniu dziecka nasze życie będzie jeszcze lepsze.

Chcę powiedzieć wszystkim dziewczynom i kobietom, nie wychodźcie za mąż z powodu bogactwa, szukajcie miłości, a na pewno ją znajdziecie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *