Pół roku po rozwodzie Andrzej wrócił do domu i zaproponował żonie ponowne pojednanie. Tęsknił za córkami, chociaż teraz już wiedział, że nie są jego biologicznymi dziećmi

Mieszkała w małym mieście rodzina: mąż, żona i dwie córki. Ojciec bardzo kochał swoje dzieci. Bliźniaczki Anna i Maria były do niego podobne jak dwie krople wody. Krewni i przyjaciele stale żartowali z tego powodu.

Kiedy dziewczynki skończyły pięć lat, ich ojciec Andrzej wyjechał w podróż służbową na dwa miesiące. Po ośmiu miesiącach w rodzinie pojawił się długo oczekiwany syn. Jednak Andrzej nie był z tego powodu szczęśliwy.

Potrafił liczyć, i nie wierzył w to, że niemowlę urodziło się przedwcześnie. Ale słyszał, że ośmiomiesięczne dzieci zazwyczaj nie przeżywają. A tu matka wypisana została z dzieckiem po tygodniu.

Relacje w rodzinie zaczęły się psuć. Andrzej nie ufał żonie. Przestał pojawiać się w domu i przyszedł tylko po to, żeby powiedzieć, że składa pozew o rozwód.

“Na córki będę płacił alimenty, są moje. Ale na to dziecko nie dostaniesz ani grosza! Zrobimy test DNA!” – powiedział głowa rodziny żonie.

Ale wyniki testu zaskoczyły wszystkich. Okazało się, że córki nie są w ogóle od Andrzeja. Natomiast syn Michał, którego nie znosił, okazał się jego biologicznym dzieckiem.

Ale ta historia zakończyła się zupełnie dziwnie. Pół roku po rozwodzie Andrzej wrócił do domu i zaproponował żonie ponowne pojednanie. Tęsknił za córkami i postanowił, że Anna i Maria zawsze będą dla niego rodziną.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *