Dziewczyna mojego syna nie gotuje mu, mówi – nie jestem jego żoną. Obiecuje barszcze i kotlety dopiero po ślubie

Mój syn i jego dziewczyna mieszkają razem już od roku. Syn początkowo chciał wprowadzić ją do nas, ale stanowczo odmówiłam, ponieważ nie lubię obcych ludzi w moim domu. Nawet gości nie zapraszam do nas z tego powodu.

Jak mi się zdawało, syn podszedł z zrozumieniem do mojej decyzji i postanowił wynająć mieszkanie. Kiedy się przeprowadzał ode mnie, oddał mi klucze do mojego mieszkania i poprosił o telefon, jeśli coś będzie potrzebne.

Zostałam sama i nie powstrzymałam łez, bo mój syn stał się już zupełnie dorosły, a wnuki już niedługo opuszczą gniazdo. Cicho pomodliłam się o jego dobrobyt.

Po półrocznym wspólnym życiu zauważyłam, że mój syn bardzo schudł. Wcześniej zawsze martwił się o swoją skłonność do otyłości. W domu zawsze gotowałam zarówno pierwsze, jak i drugie dania, które z apetytem zawsze jadł. A teraz stał się zupełnie niepodobny do siebie.

Kiedy żartobliwie powiedziałam jego dziewczynie, że niedługo będzie chodził za wiatrem, odpowiedziała mi, że nie zamierza go karmić, dopóki nie zostanie jej mężem. Zupy, kotlety itp. – dopiero po ślubie.

Rozmawiając z synem i jego dziewczyną bardziej szczegółowo, dowiedziałam się, że jedzą gotowe pierogi i szybko gotujące się kluski. Nie mogłam zrozumieć, jak można żyć z ukochaną osobą i karmić ją wątpliwej jakości gotowcami.

Nie zaczęłam pouczać dziewczyny, przypisując wszystko jej młodym latom. Ale synowi jednak zadzwoniłam i powiedziałam, że kochająca dziewczyna tak nie postępuje. I jeśli nie chce gotować przed ślubem, to nie powinni byli się przeprowadzać.

Ale syn nie posłuchał mnie. Powiedział, że sami wszystko załatwią – z czasem uzbierają pieniądze na ślub i będą żyć jak wszyscy. Powiedział również, że z szacunkiem odnosi się do jej punktu widzenia i poprosił o szanowanie jego wyboru.

Choć jak się starałam, to zrozumieć jej nie mogę. Jeśli nie chce gotować mu przed ślubem, bo jeszcze nie jest żoną, to dlaczego pozwala mu w pełni ją utrzymywać? Nie martwi jej, że to on płaci za ich mieszkanie.

Jeśli nie jest żoną, to niech mieszka z rodzicami i samodzielnie się utrzymuje. To oznacza, że ma obowiązki wobec niego, a ona nie ma żadnych.

A kiedy z pracą stało się trudniej, syn ponownie się do mnie odwrócił z prośbą o mieszkanie u mnie, zobowiązując się do zakupu produktów i opłacania rachunków. Powiedział również, że to będzie świetna okazja bliżej poznać jego dziewczynę.

I kiedy sobie wyobraziłam, że będzie żył tylko pierogami, znowu odmówiłam. Jak gotować – nie jest żoną, a jak żyć ze mną – to w porządku, są parą. Nie, taki układ mnie nie satysfakcjonuje.

I tak teraz żyją na wynajętym mieszkaniu. Zdjęcia w mediach społecznościowych pokazują, jak mój syn nadal chudnie. A niedawno zadzwonił, aby dowiedzieć się numeru mojej siostry, która pracuje jako terapeuta, skarżąc się na bóle brzucha. Oto dokąd może prowadzić niepełnowartościowe odżywianie.

Spytałam syna, po co mu taka dziewczyna, która świadomie niszczy jego zdrowie? Ale on mnie nie słucha.

Nie chcę wtrącać się w jego życie osobiste, ale martwię się, że z taką kobietą zarobi wrzód żołądka, bo potem ani kotlety, ani barszcze nie pomogą. Jego dieta będzie składać się tylko z dietetycznych potraw.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *