W naszej rodzinie było wszystko w porządku, dopóki mój brat nie zdecydował się ożenić i nie przywiózł do domu swojej przyszłej żony. Od pierwszych dni Anna zaczęła narzucać swoje zasady i nie chciała robić niczego, nawet nie myła kubka po kawie. Nie przynosiła jedzenia, nie gotowała, ale nie wstydziła się brać tego, co przygotowała ja albo mama. Nie wytrzymałam i powiedziałam jej, żeby się tak nie zachowywała, a ona poskarżyła się bratu, teraz chce dzielić mieszkanie

W naszej rodzinie było wszystko w porządku, dopóki mój brat nie zdecydował się ożenić i nie przywiózł do domu swojej przyszłej żony.

Mój brat ma 35 lat, a moi rodzice bardzo martwili się, że nie jest jeszcze żonaty i nie ma nawet poważnego związku.

Adam, mój brat, jest spokojny i cichy, więc kiedy wreszcie zaczął spotykać się z dziewczyną, rodzice byli bardzo zadowoleni.

Po miesiącu już ją przywiózł do naszego domu, aby przedstawić. Anna, bo tak się nazywała, była o 8 lat młodsza od mojego brata (okazało się, że jestem w tej samej grupie wiekowej), przyjechała do naszego miasta z innego województwa.

Osobiście mi się nie podobała, nawet nie potrafię tego wyjaśnić, chociaż zarówno brat, jak i rodzice spodziewali się, że się zaprzyjaźnimy z Anną.

Po miesiącu brat powiedział, że zrobił Ani propozycję, i ogłosił, że teraz jego narzeczona będzie mieszkać z nami.

Rodzice zgodzili się, aby Anna wprowadziła się do nas i przyznali im osobny pokój.

Od pierwszych dni Anna zaczęła narzucać swoje zasady, a także sama nie chciała nic robić, nawet kubka po kawie nie myła po sobie. Nie przynosiła jedzenia, nie gotowała, ale nie wstydziła się brać tego, co przygotowała ja albo mama.

Nie wytrzymałam i zwróciłam jej uwagę, powiedziałam, że teraz nie jest gościem w naszym domu, ale członkiem rodziny, więc musi brać udział w wszystkich wydatkach finansowych razem z nami.

Anna obraziła się i poskarżyła bratu, a on zamiast wyjaśnić jej wszystko, powiedział, że nie mam prawa jej tego mówić.

Adam powiedział rodzicom, że chce, aby sprzedali nasze trzypokojowe mieszkanie i kupili dwa mniejsze, aby mogli żyć osobno.

Rodzice jeszcze zastanawiają się, ale ja jestem zdecydowanie przeciwna. Nie chcę, aby rodzice sprzedawali nasze trzypokojowe mieszkanie, bo maksimum, co za nie dostaniemy, to dwa jednopokojowe. Jeden będzie dla brata, a drugi dla nas z rodzicami.

Ale rodzice są prawie zgodni, bo obawiają się, że Anna odejdzie od brata, a oni bardzo pragną mieć wnuki.

Jednym słowem, ta historia z Anną jest bardzo nieprzyjemna dla naszej rodziny, a co teraz robić, nie wiem. Jak przekonać rodziców, aby nie popełnili błędu – nie sprzedawali mieszkania?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *