Do Nowego Roku planowaliśmy przeprowadzkę do nowego domu, ale mąż jakoś odwlekał naszą przeprowadzkę. A potem przyznał się, że ma inną kobietę i chce się ode mnie rozwieść

Wyszłam za mąż późno, prawie w wieku 30 lat. Najbardziej cieszyła się moja mama, która już nie miała nadziei, że kiedykolwiek wyjdę za mąż. Jeśli szczerze, nie mam modelowej urody, mam trochę nadwagi, a Michał na moim tle to po prostu przystojniak.

Wyszliśmy za mąż i zamieszkaliśmy u mnie, razem z moimi rodzicami. Ale Michał od razu powiedział, że wcześniej czy później zaczniemy budować swój dom.

Urodziła nam się córeczka, Michał pracował i przez około 10 lat odkładał pieniądze na nasz dom. I kiedy udało nam się zebrać sumę potrzebną na rozpoczęcie budowy, mąż mnie zszokował, mówiąc, że będzie budować dom nie obok moich rodziców, ale we własnej wsi. A jego wieś jest 100 kilometrów ode mnie.

Perspektywa przeprowadzki w starszym wieku do innego miejsca, gdzie nikogo nie znam, nie była dla mnie zbyt atrakcyjna. Ale Michał podjął decyzję i zaczął budować dom. Ten proces zajmował dużo czasu, więc mąż przez kilka tygodni nie przyjeżdżał do domu, mówił, że chce jak najszybciej zakończyć.

Po trzech latach dom wreszcie został zbudowany. Michał dokończał tam ostatnie szczegóły, a do Nowego Roku planowaliśmy przeprowadzkę. Ale mąż jakoś celowo opóźniał ten proces.

A pewnego razu Michał przyjechał do domu sam nie swoje, długo milczał, a potem mnie zszokował, mówiąc, że ma inną kobietę i chce się rozwieść. Zaskoczona rozpłakałam się i ledwie zdołałam zapytać, kim ona jest.

Okazało się, że podczas gdy Michał budował nasz dom, zaczął spotykać się z inną kobietą, która przyjeżdżała do ich wsi. Mąż usprawiedliwia się, że po raz pierwszy w życiu się zakochał, więc chce ożenić się z tą kobietą.

Uspokoił mnie, mówiąc, że i tak nie chciałam przeprowadzić się, teraz przynajmniej nie będzie trzeba. Michał obiecał, że nie zostawi mnie i córeczki, ale będzie nas utrzymywał.

Ale to wcale mnie nie cieszy. Mam 43 lata, a szanse na naprawienie mojego życia osobistego są praktycznie zerowe. Dom, który budował mąż, zarejestrował na swoją matkę, więc przy rozwodzie nic mi tam nie przysługuje. Uważam, że mój mąż bardzo źle postąpił ze mną.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *