W każdej rodzinie znajduje się osoba, która jeszcze nie nacieszyła się życiem. W naszej rodzinie jest to babcia. Po śmierci dziadka sześć lat temu…

Wszyscy doświadczyliśmy problemów wieku nastoletniego, prawda? Każdy z nas przechodził przez okres, kiedy wydawało się, że nikt nas nie kocha, nikt nas nie rozumie i nie słucha, a w ogóle nie potrzebujemy nikogo. Ale najciekawsze, że właśnie z powodu takich myśli, sarkazm wkrada się we wszystko, chęć psoty wzrasta, i tworzymy kompletny chaos.

Taka sytuacja zdarzyła się również w mojej rodzinie. Jednakże, nasze okresy nastoletnie jakoś ominęły nas, obdarowując mnie i moją siostrę dość łagodnymi charakterami bez wyraźnych objawów agresji czy stałej chęci ucieczki z domu.

Ale los postanowił zagrać inaczej. Sześć lat temu zmarł nasz dziadek. Jego żonę, moją babcię, mama zaproponowała, aby przyszła do nas, aby łatwiej jej było przejść przez stratę, a my mogliśmy zawsze jej pomagać.

Ale babcia natychmiast wpadła w tarapaty po przeprowadzce. I jeśli początkowo myśleliśmy, że tak bardzo przeżywa stratę, to z czasem zdało nam się, że po prostu jeszcze się nie nacieszyła. A rodzice żartowali, że to los żartuje z tego, że mamy spokojne charaktery.

Na przykład, latem uciekła z domu z przyjaciółką zaraz po otrzymaniu pensji i spędziła tydzień na morzu, odwiedzając różne kluby i miejsca. Do mamy zadzwoniła tylko wtedy, gdy skończyły jej się pieniądze. A mama wtedy sama prawie nie posiwiała. Tata tylko żartował i śmiał się z sytuacji, jaka się skleiła, prosząc, żeby go następnym razem zabrała ze sobą.

W pewnym momencie dowiedzieliśmy się, że babcia jest chora, ma cukrzycę. Lekarz z absolutnie kamienną twarzą wyliczał, czego jej nie wolno, a my wszystko starannie słuchaliśmy. Poza babcią, która go przerwała pytaniem:

  • Cóż może się stać, jeśli jednak będę jadła?
  • Możliwe skutki śmiertelne – powiedział lekarz z nutką tragedii w głosie.
  • Naprawdę? Ryzyko śmierci? W wieku 86 lat? Ha! Nie będę na diecie!

Żyła dalej na pełnych obrotach, odwiedzając wszystkie znane tanie lub darmowe wydarzenia w mieście, chodząc do teatru z przyjaciółką i śpiewając w jednym z naszych miejskich chórów.

A niedawno zaopiekowała się chłopakiem. On jest od niej młodszy o 6 lat. Obydwoje czerpią radość z życia, bawią się na całego i nie widzą granic. W zeszłym tygodniu zastaliśmy ich, jak śpią jak nastolatkowie na kanapie w salonie, po tym, jak wypili razem dwa litry domowego wina.

Kocham ją, dosłownie uwielbiam swoją babcię! Chcę mieć starość taką jak ona, bo świetnie się bawi. Tak chcę żyć, beztrosko i szczęśliwie nawet mając 86 lat. Z uśmiechem na twarzy i na pełnych obrotach. Bo przecież życie jest tylko jedno.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *