Niedawno zadzwoniła do mnie mama i poprosiła o pilne przybycie. Powiedziała, że tata odszedł z domu. Moim rodzicom po sześćdziesiątce, ich rodzina zawsze była dla mnie wzorem

Mam 37 lat, jestem zamężna, mam męża i dwoje dzieci. W naszym małżeństwie wszystko jest w porządku. Moim rodzicom po sześćdziesiątce, ich rodzina zawsze była dla mnie wzorem. I nigdy bym nie pomyślała, że może się zdarzyć to, co się stało – mój tata znalazł sobie inną i odszedł z rodziny.

O wszystkim opowiedziała mi mama, która zadzwoniła do mnie i poprosiła o pilne przybycie. Jego nową wybranką została kobieta, o wiele młodsza od niego, ma 43 lata, jeszcze nigdy nie była zamężna, pracuje w firmie ojca na stanowisku głównego księgowego.

Mój tata ma własną firmę, która przynosi całkiem niezłe zyski. W swoim czasie wybudował dom, w którym przez cały ten czas mieszkał z mamą. Ja zaś na ślub dostałam od ojca mieszkanie. Tata zawsze dobrze wyglądał, młodszy od swoich lat, ale nawet nie mogliśmy pomyśleć, że ma inną.

Mama nie pracowała od dawna, ale tak chciał tata, który zaproponował jej, żeby nie pracowała, zajmowała się domem, i ona się zgodziła. Najpierw wychowywała mnie, zajmowała się moim nauką i rozwojem, a kiedy dorosłam i wyjechałam z domu, mama całą siebie poświęciła prowadzeniu gospodarstwa domowego i dogadzaniu ojcu, starała się być we wszystkim idealną żoną.

Rano – śniadanie, wieczorem – pyszna kolacja, mama zawsze starała się przygotować coś pysznego i oryginalnego. W domu zawsze panował porządek i czystość. Tylko w tej pogoni dogadzać ojcu, mama zupełnie zapomniała o sobie. Miała pieniądze, niejednokrotnie mówiłam jej, żeby poszła i kupiła sobie porządny, modny ubiór, zrobiła fryzurę i manicure, bo na tle zadbanego ojca mama wyglądała starzej, chociaż byli rówieśnikami.

I oto teraz stało się to, co się stało. Mój tata po cichu, zebrał rzeczy i poszedł, nie tłumacząc jej niczego! Po prostu wziął i poszedł! Nie były mu już potrzebne ani starannie wyprasowane koszule, ani starannie powieszone na wieszakach spodnie, ani ugotowany barszcz z mięsem.

Mama jest bardzo smutna, jej świat się zawalił. Nie wie, jak bez niego żyć dalej. A on poszedł do młodszej. Może tam nie gotują tak smacznie, nie prasują rzeczy tak starannie, ale w tym innym, dla niego nowym, on pewnie znalazł to, czego mu brakowało w swoim poprzednim życiu bez wątpienia.

Nie wiem, co powiedzieć mamie, jak ją pocieszyć, ona w duszy ma nadzieję, że może on wróci… Otworzy swoim kluczem drzwi lub zadzwoni… To słowo „może” daje jej nadzieję. Prawda, że to „może” może trwać latami… Albo w ogóle nigdy nie nastąpić.

Po tym, jak porozmawiałam z mamą, odbyłam rozmowę i z ojcem. Prosi, żebym go zrozumiała, powiedział, że kocha tę kobietę i chce resztę życia spędzić z nią, u nich wkrótce urodzi się dziecko.

Co mam zrobić, po czyjej stronie stanąć? Mi i mamę bardzo szkoda, ale i tatę w pewnym sensie rozumiem.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *