Przeżyła z mężem 30 lat. Widząc testament, poczuła się zdradzona

Anna Przeworska żyła z mężem przez 30 lat i niedawno dowiedziała się, że napisał testament, nawet nie radząc się jej. Ale przed nią czekało jeszcze jedno nieprzyjemne odkrycie. Dowiedziawszy się o zdradzie męża, kobieta opowiedziała córce Olenie o wszystkim. Dalej historia zostanie opowiedziana w imieniu Oleny.

„Więc ty przegniesz mnie, Anna. Gdyby nie ty, mnie by już dawno nie było. Przepisałem mieszkanie na syna… Dzieci cię nie opuszczą, więc będziesz miała gdzie mieszkać” – to słowa mojego ojczyma, z którym mama żyła w małżeństwie przez 30 lat.

Mama i ojczym są już na emeryturze. Anna ma 65 lat, a on 72 lata. Zawsze żyli zgodnie i nigdy się nie kłócili do niedawna.

30 lat temu ojczym poślubił mamę i wychowywał nas, moją siostrę i mnie, jak swoje własne córki. Zawsze będziemy mu wdzięczne za jego szczere uczucie i troskę. Teraz obie mamy własne rodziny i żyjemy osobno. Ojczym ma syna z poprzedniego małżeństwa, ale od dawna nie utrzymuje z nim kontaktu.

W zeszłym tygodniu Anna przyszła do mnie w odwiedziny, a od razu zauważyłam, że jest bardzo zaniepokojona czymś. Była rozkojarzona i długo milczała, jakby duchowo przygotowywała się do ważnej rozmowy. Usiedliśmy, aby wypić herbatę, i mama zapytała, czy może przenieść się do mnie, jeśli coś się nagle stanie.

Najpierw pomyślałam, że chce się rozwieść. Ale nie. Okazało się, że jej mąż sporządził testament, zgodnie z którym mieszkanie, w którym żyli z mamą przez tyle lat, po jego śmierci przypada synowi.

Anna nie pozostanie bez dachu nad głową. Ja i siostra ją kochamy i nigdy jej nie zostawimy samej. Ale jesteśmy zasmuceni nie przez mieszkanie, ale przez to, że ojciec sporządził testament bez wiedzy mamy. Czuje się zdradzona i nie może uwierzyć, że mężczyzna, którego kocha, mógł popełnić taki haniebny czyn. Dla mamy to mieszkanie to dom, a syn ojca nawet nigdy nie wspomina o nim.

Kto to jest ten mężczyzna, gdzie teraz jest? Może nie potrzebuje nic od zapomnianego krewnego. Moja siostra namawia mamę, aby się udała do sądu. Póki co nie podjęliśmy żadnych działań, ale bardzo nam przykro z powodu mamy, która nadal nie może uwierzyć w to, co się stało.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *