Młody mężczyzna zaprosił uroczą koleżankę do restauracji. Dziewczyna zamówiła najdroższe dania. Opowiadam, jak na to zareagował chłopak

Chłopakowi zwał Igor, a dziewczynę – Irena. Obydwoje pracują w tej samej firmie. Irena jest ambitna, a Igor nie za bardzo. Ale chciał jej odpowiedzieć szalenie. I oto nadchodzi upragniony dzień: oboje zostają awansowani.

Chłopak, natchniony sukcesem, zbliża się do koleżanki i prosi ją o spotkanie. Ona mu mówi, że dzisiaj jest zajęta, ale jeśli ma ochotę, Igor może do niej zadzwonić. Igor ma ochotę, a nawet jak! A na pożegnanie rzuciła mu beztrosko: “Szukaj mnie w Internecie”. Oczywiście, znalazł ją w ciemnych labiryntach mediów społecznościowych i dodał do znajomych.

Potem pewnego dnia zdecydował się odważyć i jeszcze raz ją zaprosił na kolację. Tym razem Irena uprzejmie zgodziła się i wybrała drogą restaurację, nawet bardzo drogą. Chłopak był zaniepokojony i poczuł się niepewnie, ale na razie odsunął wątpliwości.

Gdy podjeżdżali do restauracji, do okna ich samochodu podszedł chłopiec żebrak. Jego prośby były oczywiste. Igor, wspominając swoje trudne dzieciństwo u ciotki, dał chłopcu sto złotych, nawet nie zastanawiając się. Kiedy odwrócił się do Ireny, zobaczył na jej twarzy odrazę, powiedziała:

Podajesz wszystkim tym tam… Igor pomyślał, że nawet najlepsi ludzie mogą mieć absolutnie dziwaczne uprzedzenia. Ta myśl wpadła do skarbony wątpliwości, ale obawy zostały tymczasowo odsunięte.

Tak, dopóki nie bywał w takich miejscach. Nie będziemy opisywać wystroju wnętrza. Po prostu wyobraź sobie najbardziej luksusową restaurację i pomnóż luksus razy 10. Kiedy Igor wszedł, zrozumiał, że może tu pozwolić sobie tylko na kawę.

Kiedy usiedli, chłopak czuł się, jakby siedział na bardzo twardym krześle, ucichł i zasmucił. Zachowanie Ireny mogło wskazywać, że jest stałym bywalcem takich miejsc, ale dziewczyna była wyraźnie wesoła.

Igor czytał menu, litery rozmywały mu się przed oczami, kilka razy musiał przeczytać, żeby zrozumieć, o co w ogóle chodzi. Postanowił nie odbiegać od planu i zamówić tylko kawę.

Irena, widząc jego stan, zapytała:

Serio zamówiłeś tylko kawę? Boisz się, że zabraknie ci pieniędzy? Nie martw się, jeśli coś, to ja zapłacę. Z jakiegoś powodu Igor nie uległ namowom, choć nie były aż tak natarczywe. Ona zamawiała z sercem, a on myślał o głodującym chłopcu przy restauracji, apetyt zniknął, chciało mu się do domu, owijało uczucie absolutnej bezsensowności tego, co się dzieje, a także męczył ten przepych, który raził w oczy. A tuż obok zewnętrznie nie było, co jeść.

Młodzi ludzie rozmawiali o czymś. Potem kolacja, dzięki Bogu, zbliżała się ku końcowi. Igor zapłacił za kawę i przysunął rachunek do Ireny. A ona spojrzała na niego tak wyraźnie i zdziwiona zapytała:

Mam jeszcze płacić?

Przecież obiecałaś.

Kolacja się skończyła, związki również. Irena i Igor nadal pracowali razem, ale nie było już żadnych prób zbliżenia.

Chłopakowi zwał Piotr, a dziewczynę – Iza. Obydwoje pracują w tej samej firmie. Iza jest ambitna, a Piotr nie za bardzo. Ale chciał jej odpowiedzieć szalenie. I oto nadchodzi upragniony dzień: oboje zostają awansowani.

Chłopak, natchniony sukcesem, zbliża się do koleżanki i prosi ją o spotkanie. Ona mu mówi, że dzisiaj jest zajęta, ale jeśli ma ochotę, Piotr może do niej zadzwonić. Piotr ma ochotę, a nawet jak! A na pożegnanie rzuciła mu beztrosko: “Szukaj mnie w Internecie”. Oczywiście, znalazł ją w ciemnych labiryntach mediów społecznościowych i dodał do znajomych.

Potem pewnego dnia zdecydował się odważyć i jeszcze raz ją zaprosił na kolację. Tym razem Iza uprzejmie zgodziła się i wybrała drogą restaurację, nawet bardzo drogą. Chłopak był zaniepokojony i poczuł się niepewnie, ale na razie odsunął wątpliwości.

Gdy podjeżdżali do restauracji, do okna ich samochodu podszedł chłopiec żebrak. Jego prośby były oczywiste. Piotr, wspominając swoje trudne dzieciństwo u ciotki, dał chłopcu sto złotych, nawet nie zastanawiając się. Kiedy odwrócił się do Izy, zobaczył na jej twarzy odrazę, powiedziała:

Podajesz wszystkim tym tam… Piotr pomyślał, że nawet najlepsi ludzie mogą mieć absolutnie dziwaczne uprzedzenia. Ta myśl wpadła do skarbony wątpliwości, ale obawy zostały tymczasowo odsunięte.

W RESTAURACJI

Tak, dopóki nie bywał w takich miejscach. Nie będziemy opisywać wystroju wnętrza. Po prostu wyobraź sobie najbardziej luksusową restaurację i pomnóż luksus razy 10. Kiedy Piotr wszedł, zrozumiał, że może tu pozwolić sobie tylko na kawę.

Kiedy usiedli, chłopak czuł się, jakby siedział na bardzo twardym krześle, ucichł i zasmucił. Zachowanie Izy mogło wskazywać, że jest stałym bywalcem takich miejsc, ale dziewczyna była wyraźnie wesoła.

Piotr czytał menu, litery rozmywały mu się przed oczami, kilka razy musiał przeczytać, żeby zrozumieć, o co w ogóle chodzi. Postanowił nie odbiegać od planu i zamówić tylko kawę.

Iza, widząc jego stan, zapytała:

Serio zamówiłeś tylko kawę? Boisz się, że zabraknie ci pieniędzy? Nie martw się, jeśli coś, to ja zapłacę. Z jakiegoś powodu Piotr nie uległ namowom, choć nie były aż tak natarczywe. Ona zamawiała z sercem, a on myślał o głodującym chłopcu przy restauracji, apetyt zniknął, chciało mu się do domu, owijało uczucie absolutnej bezsensowności tego, co się dzieje, a także męczył ten przepych, który raził w oczy. A tuż obok zewnętrznie nie było, co jeść.

Młodzi ludzie rozmawiali o czymś. Potem kolacja, dzięki Bogu, zbliżała się ku końcowi. Piotr zapłacił za kawę i przysunął rachunek do Izy. A ona spojrzała na niego tak wyraźnie i zdziwiona zapytała:

Mam jeszcze płacić?

Przecież obiecałaś.

Kolacja się skończyła, związki również. Iza i Piotr nadal pracowali razem, ale nie było już żadnych prób zbliżenia.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *