Aleksander nie zrozumiał, jak Aneta może siedzieć w domu z trójką dzieci i być zmęczoną. Wtedy żona zaproponowała mu, żeby samemu spędził z dziećmi tylko jeden dzień. Na początku wszystko było w porządku, ale…

Aleksander zakochał się w Anastazji jeszcze ze szkolnych lat. Dziewczynka z blond włosami zdobyła jego serce swoim ciepłym spojrzeniem i uroczą twarzą. Opiekował się nią, nosił jej plecak, bronił przed starszymi chłopcami, a potem nie pozwalał innym chłopcom zbliżyć się do niej. Później i Aneta zakochała się w swoim obrońcy. Byli najpopularniejszą parą w szkole. Nauczyciele obserwowali ich i uśmiechali się, mówiąc: “Oto jest miłość! Zaczęło się od pieluch!” Nikt nie był zdziwiony, gdy po szkole para postanowiła się pobrać. Mieszkali w małym, górniczym miasteczku, pracy było mało, więc Aleksander poszedł do kopalni.

To było w pewnym sensie rodzinna tradycja. On i ojciec, i dziadek byli górnikami. Pierwsza córka urodziła im się, nie minęły nawet dwa lata, jak pojawiły się dwie bliźniaczki. Codziennie Aleksander wracał z pracy i znajdował żonę, która była bardzo zmęczona. -Dlaczego pracuję na kopalni, a ty tak się męczysz? Przecież cały dzień siedzisz w domu! -Nie wyobrażasz sobie, jak ciężko dbać o troje dzieci, zwłaszcza gdy dwoje z nich to niemowlęta! -Aneto, wydaje mi się, że przesadzasz. Młodzi nigdy wcześniej się nie kłócili, ale na tym tle zaczęły się stałe konflikty.

W końcu Anastazja się zdenerwowała i zaproponowała: -Zostań w zamian mnie przynajmniej jeden dzień, posiedź z dziećmi. Wtedy zrozumiesz mnie! -No dobrze. Zostanę! Jestem pewien, że poradzę sobie łatwo. Aleksander wziął dzień wolny. Aneta pojechała do matki na wieś, żeby trochę odpocząć. Na początku wszystko zaczynało się nieźle, a potem krzyki, pieluchy, gotowanie. Bo przecież Anastazja oprócz tego jeszcze zdążyła posprzątać, wyprasować koszule i pójść do sklepu. Pod koniec wieczoru mąż był wykończony. Uszy dzwoniły mu od dziecięcego krzyku. -Cholera, myślałem, że nic nie jest trudniejsze niż praca w kopalni.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *