Nie chcę jeździć do mamy, i jest ku temu powód

Nie mamy już nic wspólnego z mamą. Narzeka, że oddaliliśmy się od siebie, ale nie chcę do niej przyjeżdżać. I moje dzieci też nie. Sprawa jest taka, że mama postąpiła bardzo podle.

Mam starszą siostrę, która mieszka w innym mieście. Spotyka się z mamą bardzo rzadko, bo jej szkoda czasu na podróż. Ale dla matki Ludy zawsze była ukochaną i dumą. Wszystkie moje osiągnięcia były postrzegane jako coś zwyczajnego, a nawet najmniejszy sukces siostry przedstawiano jako coś wyjątkowego. Dawno już nie zwracam uwagi na to rozgraniczenie – po prostu pogodziłam się z wyborem mamy.

Teraz mam swoją rodzinę, więc nie mam czasu na urazy. Mama ma prawo kochać kogo chce, i ja zaakceptowałam jej stanowisko. Ale pomimo tego, przyjeżdżałam do niej, pomagałam finansowo i od czasu do czasu dzwoniłam.

Jednak tym razem mama przekroczyła wszelkie granice. Oszukała nie tylko mnie, ale także moje dzieci.

W maju mama pojechała na działkę, bo zaczynał się sezon. Zaprosiła nas do siebie na majówkę. Ponieważ mąż pracował, pojechałam z dziećmi sama. Synowie byli szczęśliwi, że w końcu zobaczą babcię i będą mogli pobawić się na świeżym powietrzu.

Wszystko było uzgodnione z mamą dwa tygodnie wcześniej. Kilka dni przed tym jeszcze raz zadzwoniłam do niej, aby się upewnić, czy wszystko jest w porządku, ponieważ planowałam zakupić produkty na piknik. Powiedziała, że na nas czeka, więc zaczęliśmy pakować się na wycieczkę. Jednak gdy byliśmy już w drodze, krewna zadzwoniła i powiedziała, żebyśmy wrócili do domu. Otóż Luda z dziećmi przyjechała, więc nie będzie miejsc dla wszystkich.

Musiałam uczciwie wytłumaczyć dzieciom, dlaczego nasz odpoczynek zostaje przełożony. No i po co im kłamać? W końcu są wystarczająco dorosłe, aby ocenić sytuację adekwatnie. Oczywiście byli rozczarowani i obrażeni na moją mamę. Ja również kierowałam się uczuciami, ale starałam się trzymać w ryzach.

Aby dzieci nie były zbyt przygnębione, postanowiliśmy zrobić piknik w pobliżu domu. Zadzwoniłam do przyjaciółek i zaprosiłam je również, bo chciałam jakoś poprawić nastrój dzieciom.

Po miesiącu mama zadzwoniła i zaczęła nas znowu zapraszać. Przedtem w ogóle nie myślała o nas i nawet nie miała zamiaru przeprosić za to, że nas zignorowała. Jasno jej wyjaśniłam, że już więcej nie przyjedziemy. Ani ja, ani dzieci nie mamy na to ochoty.

— Mogłaś przynajmniej przeprosić! Nie przede mną, przyzwyczaiłam się — przed wnukami! — powiedziałam mamie.

— I za co, ciekawe? Czy powinnam była wyrzucić Ludę, może? — pytała mama ze szczerym zdziwieniem.

Nie chciałam kontynuować tej bezsensownej rozmowy. Po prostu postawiłam mamę przed faktem. Obecnie nie mam chęci utrzymywać z nią kontaktu. Co będzie dalej – nie wiem. Ale nie zamierzam już tolerować jej lekceważącego stosunku.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *