Maria zażądała opłacenia ślubu lub zapłacenia za jej udział w kawalerce: “Dla brata zrobili, mnie też macie!

U mojej przyjaciółki Zofii są dwie dzieci – syn i córka. Syn jest starszy, już sześć lat, od kiedy rodzice go zaaranżowali. A córka planuje wyjść za mąż w tym roku.

Andrzej z Zofią pokryli wszystkie koszty ślubu, ponieważ sytuacja finansowa na to pozwalała. Oboje pracowali w prestiżowej firmie, a ich wynagrodzenie było powyżej średniej.

Po ślubie syn z synową zamieszkali z rodzicami. Mieszkali w dużym mieszkaniu, więc nie było ciasno. Przez trzy lata młoda rodzina zaoszczędziła pieniądze i wzięła kredyt hipoteczny.

W tym samym czasie żona Andrzeja zaszła w ciążę – urodził się wnuk. Przeprowadzkę trzeba było odłożyć, ponieważ kupili mieszkanie w nowym budownictwie, ale bez remontu.

Córka Maria była przeciwna temu, aby rodzina nadal mieszkała w rodzinnym mieszkaniu. Zofia zaczęła prowokować kłótnie. A gdy urodził się Stas, stała się nerwowa i drażliwa – codziennie urządzała sceny.

Zofia starała się pogodzić dzieci, ale nic z tego nie wychodziło. Wszystko skończyło się walką między Marią a synową.

Zofia i jej mąż postanowili sprzedać działkę, aby pomóc synowi dokończyć remont i przeprowadzić się. Niech lepiej jeżdżą na wieś i sadzą ogródki niż znoszą to wszystko w swoim mieszkaniu. Rodzice synowej także pomogli finansowo młodej parze – właśnie na meble i sprzęt.

Lata mijały. Maria ukończyła studia i oznajmiła, że ​​planuje wyjść za mąż. Oto tylko rodzicom brakuje pieniędzy na zorganizowanie uroczystości. Ojciec przeszedł na wcześniejszą emeryturę, ponieważ ma problemy zdrowotne, a matkę pozbawiono premii.

Nie mają oszczędności – wszystko zostało wydane na syna.

Córka obraziła się. Twierdzi, że pomogli bratu, a jej odmawiają. Przyszły zięć ma bogatych rodziców, dla nich pokrycie wszystkich kosztów nie stanowi problemu, ale Maria to dumny ptak. Żadne argumenty nie mogą jej przekonać.

Wreszcie Maria oznajmiła, że nie chce widzieć mamy i taty na ślubie. Dodatkowo ostrzegła, że będzie sądzić się o udział w mieszkaniu – chce, aby rodzice wykupili jej udział.

Przy okazji, Zofia nie ma udziałów w tym mieszkaniu, nieruchomość jest podzielona między mężem a dziećmi. Jeśli córka rzeczywiście zdecyduje się iść do sądu, rodzice pozostaną bez dachu nad głową. Sprzedając nieruchomość, nie będą mieli nawet wystarczającej ilości pieniędzy na zakup jednopokojowego mieszkania.

Jak rozwiązać ten problem? Zofia obraziła się, zebrała swoje rzeczy i nawet nie utrzymuje kontaktu z rodziną.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *