Anna przez trzy kolejne noce budziła się o tej samej godzinie. Postanowiła wyjść na ulicę i tam spotkała swoją miłość

Trzeciej nocy z rzędu Anna obudziła się o trzeciej piętnaście. Jakby ktoś ją popychał. A potem nie mogła zasnąć. Była zdenerwowana, rano musiała iść do pracy! Stosowała różne techniki, żeby zasnąć. Ale różne myśli przychodziły mi do głowy, wiesz, jak to zawsze bywa, kiedy nie możesz zasnąć.

Wiek. Zdrowie. Utrata bliskich. Samotność. Niejasna sytuacja zawodowa. Pożyczki. Śmierć. Różne rzeczy. Kobieta odwracała poduszkę, wypowiadała w myślach afirmacje, modliła się i w końcu zasypiała. Kiedy zaczynało już świtać.

Anna obudziła się tak po raz trzeci. Westchnęła i zdenerwowała się. Potem wstała i wyszła na balkon. Co było bezcelowe; uniemożliwiło jej zaśnięcie. Było zimno, jesień, koniec września. A ona była w koszuli nocnej.

Ale jej myśli były tak bolesne, że wyszła na balkon. I zobaczyła jasną, dużą gwiazdę na czarnym niebie. Może to była planeta. Wenus. Ale Anna pomyślała: “Co za wspaniała gwiazda!”.

Ludzie przewracali się w nocy w łóżku, chowali się pod kołdrą, odwracali poduszki. A ona wyszła na balkon. To była dla niej niespodzianka. Nie mogła oderwać wzroku od pięknej świecącej gwiazdy. Gwiazda świeciła niesamowitym niebieskim światłem; była wielka!

Anna założyła płaszcz, buty i wyszła na zewnątrz. Chciała spojrzeć na gwiazdę. Jej blask ją zwabił. Chciała stanąć i spojrzeć w dół na niebieskie światło pięknej gwiazdy. Stała tam, z głową odchyloną do tyłu. I patrzyła.

Nigdy wcześniej nie była na zewnątrz o takiej porze. Nie patrzyła w niebo, odkąd była dzieckiem; na gwiazdy. Spoglądała na nie przez chwilę, a potem pogrążała się w serii zmartwień. W nocy trzeba patrzeć pod nogi, a nie w niebo. W nocy trzeba spać. Ale o trzeciej nad ranem nie ma snu. A gwiazda płonie, świecąc na czarnym niebie.

I Anna zobaczyła mężczyznę w sąsiednich drzwiach. Czasami witali się, gdy wychodzili na zewnątrz i wsiadali do swoich samochodów.

Sąsiad stał i patrzył na czarne niebo, na którym świeciła gwiazda. Miał na sobie spodnie od piżamy, kapcie i kurtkę. Stał i patrzył w górę, nie odrywając wzroku. Potem odwrócił wzrok i zobaczył Annę w koszuli nocnej i płaszczu.

To było tak, jakby widzieli się po raz pierwszy. Cóż za piękna kobieta o długich blond włosach stojąca pod gwiazdą! Cóż za odważny i przystojny mężczyzna patrzący w niebo!

Adam również obudził się o trzeciej piętnaście trzeciej nocy z rzędu. I dręczyły go myśli. Próbował ponownie zasnąć. Ale nie mógł. I wyszedł również na balkon, nie wiadomo po co. Zobaczył błysk gwiazdy…

I zobaczył Annę. Ona też wyszła popatrzeć na blask lejący się z nieba. I w tym lśniącym świetle zobaczyli się i zakochali. To była gwiazda miłości. A może planeta. Wenus. Albo inna.

Czasami budzą nas w nocy, aby ostrzec. Czujemy niebezpieczeństwo i intrygi złych ludzi. Oni nie śpią i knują przeciwko nam.

A czasami przynoszą nam wiadomości i pobudzają do działania. Nasza gwiazda nas wzywa. Gwiazda miłości i nadziei. I gdzieś budzi się ten, którego mamy pokochać.

I możemy mentalnie odpowiedzieć. I spojrzeć w niebo: może to nasza gwiazda wzeszła i świeci? A spotkanie czeka przed nami.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *