Tata zakupił mieszkanie z jednym pokojem i od razu zarejestrował je na mnie, aby kiedy wyjdę za mąż, miałam swoje własne miejsce. Rodzice mojego męża nie pomogli nam w żaden sposób, ale później zdecydowali, że powinniśmy zamienić się mieszkaniami z moją mamą

Mogę powiedzieć, że moi rodzice dbali nie tylko o siebie, ale i o mnie, bo zapewnili mi mieszkanie.

Swego czasu ojciec wyjechał na wiele lat do pracy za granicę i kupił dla naszej rodziny duże trzypokojowe mieszkanie, dobrze je wyremontował i umeblował. Nigdy nie byliśmy zamożni, ale dzięki ojcu żyło nam się bardzo dobrze.

Tata zadbał również o mnie, kupił jednopokojowe mieszkanie i od razu zarejestrował je na moje nazwisko, abym po ślubie miała własne lokum.

Rodzice nie tylko kupili mi mieszkanie, ale też pomogli je urządzić, więc zaraz po ślubie wprowadziliśmy się z mężem do naszego nowego domu.

Byliśmy szczęśliwi, bo nie każda młoda rodzina ma tak dobry start. Ale nie zamierzaliśmy na tym poprzestać.

Wierzyłam, że teraz razem z mężem będziemy musieli pracować nad tym, aby z czasem kupić dla siebie większe mieszkanie.

Nawiasem mówiąc, rodzice mojego męża nie dali nam absolutnie nic, nie przynieśli nawet szafki nocnej do naszego mieszkania. Byłam tym faktem trochę zażenowana, ale uznałam, że to też dobrze – nawet jeśli nie pomagali, to nie wtrącali się w nasze życie.

Przez jakiś czas tak było, ale wszystko zmieniło się cztery lata temu, gdy zmarł mój ojciec.

Mama została sama w trzypokojowym mieszkaniu, a teściowie zaczęli mówić, że nie potrzebuje tak dużego mieszkania.

Nie wiem, dlaczego uznali, że jest komuś coś winna, ale nagle zaczęli mówić o tym, że byłoby miło, gdyby moja mama przeprowadziła się do naszego jednopokojowego mieszkania, a my do trzypokojowego mieszkania moich rodziców.

Nawet o tym nie pomyślałam, więc nie zgłosiłam tego pomysłu mamie. Ale to moja teściowa zrobiła to za mnie i powiedziała mojej mamie wprost, żeby zamieniła się z nami mieszkaniami.

Zostałam też wezwana na poważną rodzinną rozmowę – robiono mi wyrzuty, podawano argumenty, proszono, żebym przekonała mamę.

Ale mama była kategorycznie przeciwna, uważała, że ona i ojciec zapewnili nam już mieszkanie.

Moja mama zaproponowała inną opcję – abyśmy sprzedali nasze jednopokojowe mieszkanie, a teściowie dołożyliby swoją część i to wystarczyłoby na zakup dwupokojowego mieszkania.

Jednak rodzice mojego męża nie mają pieniędzy na taką pomoc i nie należy się jej spodziewać.

Ale jestem pewna, że nawet gdyby mieli pieniądze, to by nam ich nie dali – po prostu są tacy ludzie.

Oczywiście stanęłam w obronie mamy i powiedziałam, że nigdy nie zgodzę się na przeprowadzkę, to mieszkanie zawsze należało do mamy i zawsze będzie do niej należeć, a my z mężem sami zarobimy na większe – wtedy się przeprowadzimy.

Ale nieoczekiwanie dla mnie mój mąż stanął po stronie swoich rodziców, mówiąc, że albo nalegam na przeprowadzkę, albo pomyśli o rozwodzie.

Co powinnam teraz zrobić, nie wiem? Nie chcę denerwować matki, ale rozwód z mężem też nie wchodzi w grę.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *