We wtorek wracałam do domu i przed domem czekała na mnie obca kobieta. Powiedziała, że chce ze mną porozmawiać. Spojrzałam na nią i nagle wszystko zrozumiałam. Kobieta tylko potwierdziła moje przypuszczenia, ale od razu zapewniła mnie, że nie planuje odebrać mojego męża rodzinie

We wtorek wracałam do domu, a przed domem czekała na mnie nieznajoma kobieta. Podszedłam bliżej, a ona poprosiła mnie o kilka minut, abym jej wysłuchał. Ale tylko na nią spojrzałam i nagle wszystko zrozumiałam – spodziewała się dziecka w wieku 8-9 miesięcy.

Kobieta tylko potwierdziła moje przypuszczenia, mówiąc, że ma dziecko z moim mężem. Od razu jednak zapewniła mnie, że nie planuje usunąć mojego męża z rodziny. Dała mi tylko do zrozumienia, że nasze dziecko wkrótce będzie miało brata.

Po tej rozmowie chodziłam przez kolejną godzinę po ulicy, aby zebrać myśli. Teraz jestem mężatką po raz drugi, a z pierwszego małżeństwa mam dorosłego syna w wieku 23 lat, który od dawna mieszka osobno. Z moim drugim mężem jesteśmy razem od 16 lat, ja mam 45 lat, a on 41. Mamy syna w wieku 10 lat. Jestem 4 lata starsza od męża, choć nie widać tego po moim wyglądzie. Staram się dbać o siebie, więc wyglądam młodziej niż na swój wiek.

Na początku trochę martwiłam się różnicą wieku, ale przez te wszystkie lata żyło nam się dobrze. Około 7 lat temu mój mąż poznał inną kobietę, ale potem się rozstali. Jakimś cudem wrócili do siebie, a teraz dowiedziałam się, że spodziewa się dziecka.

Nie mogłam milczeć i poprosiłam męża o wyjaśnienie, co się dzieje. Powiedział, że kocha mnie, ją, nasze dziecko i to przyszłe. Powiedział, że czuje się winny i nie chce mnie dla niej zostawić. Ale powiedział, że jeśli dam mu wybór, będzie zmuszony odejść. A on tego nie chce i ta kobieta tego nie chce. Chciała tylko dziecka.

On po prostu dałby dziecku swoje nazwisko i płacił alimenty. Będzie też uczestniczył w życiu dziecka.

Nasz syn bardzo kocha swojego tatę, więc jeśli się rozwiedziemy, opcja “rozwiedź się i zapomnij” nie zadziała. A ja nie chcę pozbawiać syna ojca z powodu moich uczuć.

Z drugiej strony, jeśli się nie rozwiodę, trudno mi będzie pogodzić się z faktem, że mój mąż ma drugą rodzinę. Wciąż coś czuję do męża, mimo że bardzo nie podoba mi się jego zachowanie. Nie mam ani czasu, ani ochoty na budowanie nowego poważnego związku. Jestem “kobietą domową”, a spokój i komfort rodziny są dla mnie najważniejsze.

Nie mam żadnych negatywnych uczuć wobec tej kobiety. Nigdy nie chciała mi go odebrać, nigdy nie prosiła o prezenty, nigdy nie stawiała warunków typu “ja albo ona”. Może nie jest złą osobą, po prostu wybrała własne szczęście kosztem mojego. Rozumiem to wszystko, ale to wcale nie sprawia, że jest mi łatwiej. Co powinna zrobić?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *