W sklepie podszedł do mnie bardzo niechlujny wyglądający młody dziewczyna i ze łzami w oczach poprosiła mnie o kupienie najtańszego mydła. Spotkaliśmy się ponownie po roku, i nie mogłam uwierzyć własnym oczom…

W sklepie pojawiła się młoda dziewczyna, bardzo zaniedbana, mogłaby być mylona z osobą bezdomną. Poprosiła mnie o zakup najtańszego kawałka mydła, wskazując na najbardziej ekonomiczne opakowanie, a w jej oczach było wiele błagalnych łez. Podałam jej pieniądze, ona kupiła to mydło, a ja niemal automatycznie zaczęłam ją obserwować.

Przeszła obok działu spożywczego, na chwilę zatrzymała się, spojrzała głodnymi oczyma na jedzenie, a potem wyszła. Bardzo mnie zaniepokoiła jej sytuacja, i byłam bardzo ciekawa, jak młoda dziewczyna (maksymalnie 25 lat) mogła znaleźć się w takiej sytuacji.

Kupiłam kilka bułek, dogoniłam ją. Usiedliśmy na ławeczce, zjadła i opowiedziała mi swoją historię. W wieku 18 lat poznała chłopaka, który namawiał ją, żeby przeprowadziła się do niego. Ona oczywiście tego chciała, ale jej mama była bardzo surową i wymagającą kobietą, nie zgadzała się na to.

Ojca w rodzinie nie było, o nim prawie nic nie wiedziała. Więc w rodzinie wybuchł duży konflikt, a ona przeprowadziła się do chłopaka. Jednak po pewnym czasie przestała być dla niego interesująca, i wyrzucił ją. A mama nie mogła wybaczyć i nie chciała przyjąć z powrotem. Na początku błąkała się po znajomych, potem stało się jej wstyd, i poszła na ulicę.

Ta historia bardzo mnie poruszyła. Pomimo jej higienicznej sytuacji i wyglądu, bez wahania zabrałam ją do siebie, wyrzuciłyśmy jej brudne ubrania, umyła się, myślę, że myśl o wszy jeszcze ja nie zignorowała, wypielęgnowałyśmy ją, dałam jej trochę pieniędzy i moje stare rzeczy. Płakała z wdzięczności. Kiedy odeszła, zadzwoniłam do przyjaciół, opowiedziałam całą historię. Wynajęliśmy dla niej pokój za 1000 złotych miesięcznie, kolega pomógł jej znaleźć pracę jako sprzątaczka w centrum handlowym.

Boże, jak była szczęśliwa i wdzięczna. A my oczywiście byliśmy bardzo zadowoleni, że pomogliśmy jej. Następnego tygodnia idziemy z nią do teatru. Kupiła bilety sama, bardzo chce się odwdzięczyć. Rób dobro. Brudni bezdomni na ulicach to ludzie. Każdy z nich ma swoją historię. Czasami twoje zbędne, małe pieniądze pomogą im przeżyć, a twoja uwaga da im szansę na nowe życie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *