Zabrałem do siebie 90-letnią babcię. Praktycznie jest niewidoma, ale nie może siedzieć bezczynnie

Moja przyjaciółka zabrała swoją babcię do siebie, aby się nią opiekować. Starszej kobiecie było już prawie 90 lat, praktycznie nie widziała, więc postanowiono sprzedać dom na wsi i gospodarstwo. Babcia była przyzwyczajona do ciągłej pracy, więc kiedy miała wreszcie okazję odpocząć u swojej wnuczki, nie zgodziła się na to. Codziennie myła naczynia, ścierała kurz i zajmowała się różnymi drobiazgami. Choć szczerze mówiąc, robiła to słabo. No, jak inaczej może to zrobić praktycznie niewidoma osoba? Przyjaciółka musiała często ponownie myć naczynia i ponownie odkurzać. Jednak nigdy nie powiedziała babci ani słowa.

Na stałe pytania babci, czy wszystko jest dobrze umyte, odpowiadała z pewnością: “Tak, babciu! Doskonale! Nie wiem, jakbym dawała radę bez ciebie!”. Babcia była zadowolona, że nadal jest użyteczna i potrzebna ludziom, i że nie żyje daremnie.

Wiecie, jestem przekonana, że nie każdy potrafiłby to zrobić. Codzienne mycie naczyń i podłogi, a przy tym twierdzenie, że praca została wykonana doskonale. Dla mnie to właśnie jest prawdziwa rodzinną miłością. W ich przypadku wyrażała się nie tylko w tym, że wnuczka pozwoliła babci mieszkać u siebie, ale również w tym, że każdego dnia wspierała ją i pozwalała jej poczuć się potrzebną.

Babcia myła naczynia u wnuczki przez pięć lat, aż do swojej ostatniej chwili życia i czuła się naprawdę szczęśliwa, bo wciąż była potrzebna.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *