Odkąd moja teściowa przeszła na emeryturę, zaczęła dużo oszczędzać i odkładać. Współczuliśmy jej, sami za wszystko płacąc, dopóki nie dowiedzieliśmy się, na co teściowa wydała swoje oszczędności

Mój mąż i ja mieszkamy z jego matką, Teresą. Jest emerytką, ma 67 lat. Oszczędza całą swoją emeryturę i żyje całkowicie na nasz koszt.

Na początku nam to nie przeszkadzało, bo mieszkamy w jej mieszkaniu i jesteśmy gotowi płacić za media i kupować artykuły spożywcze, ale problem polega na tym, że teściowa przez ostatnie 7 lat nie zainwestowała ani grosza w rodzinny budżet.

Teresa jest bardzo miłą, spokojną kobietą, nigdy nie wtrąca się w sprawy rodzinne moje i mojego męża, ale w ogóle nie pomaga.

Jestem mężatką od 12 lat i wydaje mi się, że kiedyś była inna. Ale odkąd przeszła na emeryturę, zaczęła oszczędzać i odkładać pieniądze.

Nie daje nam ani grosza. Nigdy też nie chodzi do sklepów, ma zwyczaj dzwonić do mojego męża i dyktować mu listę produktów do kupienia. On kupuje wszystko bez pytania, a znowu, moja matka nie daje ani grosza.

Emeryturę dostaje na kartę, ale to, gdzie idą pieniądze, od dawna jest dla mnie tajemnicą. Moja teściowa nigdy nie pogratulowała mi, mojemu mężowi ani naszemu synowi żadnego z naszych świąt, ale nie mogliśmy zapomnieć o jej urodzinach, ponieważ zamówiła prezent z wyprzedzeniem.

W każdą sobotę teściowa odwiedza swoją córkę, młodszą siostrę mojego męża. Wyszła za mąż i mieszka z mężem i dziećmi u teściowej. Wieczorem matka mojego męża wróciła z wizyty u córki i powiedziała nam, że Anna kupiła mieszkanie. Okazało się, że teściowa odkładała wszystkie pieniądze dla córki.

Oczywiście nie wystarczyło to na opłacenie całego mieszkania, ale kwota, którą zaoszczędziła przez siedem lat była niebagatelna. Teściowa przekazała nam tę wiadomość, abyśmy pomogli jej synowej w remoncie mieszkania.

Od razu powiedziałam, że jestem temu przeciwny, a teściowa przypomniała mi, że gdybyśmy nie zamieszkali z nią, jej córka nie włóczyłaby się po cudzych domach.

Teściowa przekazała nam tę wiadomość, abyśmy pomogli synowej w remoncie mieszkania. Od razu powiedziałam, że się zgodzę, ale pod warunkiem, że mieszkanie teściowej będzie w całości zameldowane na nazwisko mojego męża.

Teściowa odpowiedziała, że nie zmieni testamentu i zgodnie z nim mieszkanie będzie należało po równo do mojego męża i jego siostry. I powinniśmy dokonać napraw na rzecz mojej szwagierki jako rekompensatę za to, że nie mieszkała w domu swojej matki, ale w domu swojej teściowej. Nigdy nie rozumiałam jej logiki – dlaczego mamy płacić pieniądze synowej?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *