Chciałam odpocząć u syna, a całe wakacje sprzątałam jego mieszkanie. W zamian otrzymałam krytykę, a nie podziękowanie

Jestem ze wsi. Już od kilku lat żyję bez męża. Syn przeniósł się do miasta już dawno temu i rok temu się ożenił. W jakiś sposób zazwyczaj to oni przyjeżdżali do mnie, ale ja nigdy nie byłam w ich mieszkaniu. W tym roku postanowiłam zostawić swój ogród i bydło. Poprosiłam sąsiadów, aby się wszystkim zająć, nawet pozwoliłam im zabrać mleko i co tam wyrośnie w ogrodzie.

Syn odebrał mnie na dworcu, szybko zawiózł do domu, a sam pojechał do pracy. Też nie było tam żony. Postanowiłam trochę odpocząć po podróży, ale gdy wszedłem na kuchnię, to się po prostu przestraszyłam! Na zlewozmywaku stała patelnia z wyschniętym tłuszczem, a całe blaty były poplamione jakimiś niezrozumiałymi plamami, wyraźnie nieświeżymi. Tłuszcz na ścianach, a o kuchence nawet nie wspominam. Jak można w takim bałaganie odpoczywać?

Szybko umyłam ręce i wzięłam się do pracy. Pół dnia poświęciłam na sprzątanie, a nawet ugotowałam kolację. Wieczorem dzieci wróciły, ale miałam wrażenie, że nawet nie zauważyły mojej pracy. Po prostu zjedli kolację i nawet nie podziękowali.

Następnego dnia poszli do pracy, a ja kontynuowałam generalne sprzątanie. W domu panował taki chaos, że szybko przywrócenie porządku wydawało się niemożliwe. Drugiego dnia byłam tak zmęczona, że nie miałam ochoty ani na jedzenie, ani na spacer. Do wieczora nie wyszłam nawet z pokoju, po prostu spałam na swojej kanapie. Dzieci znów nie doceniły moich starań. Ja również postanowiłam milczeć.

W takim trybie minął cały mój tygodniowy urlop u syna. A przecież tak chciałam spacerować, cieszyć się miastem, być może nawet pójść do teatru… Kiedy wracaliśmy na dworzec, syn sam o tym wspomniał. Zapytał, dlaczego spędziłam cały urlop w domu, i wtedy już nie wytrzymałam:

  • A czy widziałeś, jaki był u was bałagan? Jak mogłam na to spokojnie patrzeć? Talerze były po prostu lepkie od tłuszczu!
  • Mamo, ktoś ci kazał sprzątać?
  • Nie, nikt mi nie kazał, ale tam nie dało się normalnie żyć!
  • Mamo, zbytnio skupiasz się na niewłaściwych rzeczach. Trzeba cieszyć się wydarzeniami, zajmować się ulubionym zajęciem i po prostu kochać, a nie tracić wolne wieczory na to, żeby usunąć plamę z kuchenki. To drobnostki. Jeśli my z Marinką widzimy, że jest brudno, to po prostu zatrudniamy sprzątaczki, które szybko i solidnie wykonują swoją pracę. I to wszystko.

Ta odpowiedź mnie nie usatysfakcjonowała. Nie jestem przyzwyczajona do sprzątaczek. Po co w ogóle wydawać na to pieniądze, skoro można codziennie poświęcić pół godziny na sprzątanie? Chyba nie jestem w stanie tego zrozumieć.

A co sądzisz, czy lepiej samodzielnie sprzątać w domu czy zatrudnić sprzątaczkę? Czy mama postąpiła słusznie, poświęcając swój urlop na sprzątanie mieszkania?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *