Machine Gun Kelly musiał przerwać koncert na Open’erze. Publiczność nie dopisała (WIDEO)

Machine Gun Kelly był jednym z headlinerów drugiego dnia Open’er Faestiwal. Muzyk, który był nominowany do Grammy, przerwał koncert. Powodem była publiczność.

Machine Gun Kelly, czyli Colson Baker, jest odnoszącym sukcesy muzykiem. Artysta ma na swoim koncie sześć albumów, a za ostatni dostał nominację do Grammy, Muzyk był headlinerem drugiego dnia Open’er Faestiwal, na gdyńskim Kosakowie.

Występ wokalisty został zaplanowany na godz. 19:45. O tej porze uczestnicy festiwalu dopiero zaczynają przybywać na miejsce. Mimo to Kelly pragnął, aby widownia bawiła się równie dobrze, co on. Niestety, na próżno.

Machine Gun Kelly dwukrotnie przerwał swój koncert na Open’erze

Swój koncert przerwał już podczas drugiego numeru. Zapytał uczestników “Co ta ma być?”. Baker zażądał od publiczności, aby śpiewali i żywo reagowali razem z nim. Po krótkiej lekcji ludzie zaczęli wczuwać się w atmosferę. Nie trwało to zbyt długo.

MGK szalał na scenie i prezentował spektakularne show. Niemniej jednak, po raz kolejny był zmuszony zwrócić się do słuchaczy. Czyżby z nich zadrwił?

Dlaczego na tak dużym polu widzę tak mało ludzi?! Powinniście iść wszyscy teraz coś zjeść, żeby było was więcej! – wykrzyczał.

Słusznie zareagował?

Machine Gun Kelly musiał przerwać koncert na Open'erze. Publiczność nie dopisała (WIDEO)
Machine Gun Kelly (East News, Karol Makurat/REPORTER)
Machine Gun Kelly musiał przerwać koncert na Open'erze. Publiczność nie dopisała (WIDEO)
Machine Gun Kelly (East News, Karol Makurat/REPORTER)
Machine Gun Kelly musiał przerwać koncert na Open'erze. Publiczność nie dopisała (WIDEO)
Machine Gun Kelly (East News, Karol Makurat/REPORTER)
Machine Gun Kelly musiał przerwać koncert na Open'erze. Publiczność nie dopisała (WIDEO)
Machine Gun Kelly (East News, Karol Makurat/REPORTER)

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *