“Nieznajoma podarowała książkę dziewczynie w parku.”Kiedy pokazała ją swojej matce, westchnęła i zbladła

– Ejecho, wróciłam-krzyknęła Vera wchodząc do mieszkania. Z pokoju wyszła trzyletnia dziewczynka.
– Mamo, jesteś dziś wcześnie.
– Tak, wróciłam wcześniej do domu. W przyszłym tygodniu będę musiał pracować jeszcze przez dwie godziny. Jak się masz? co słychać w szkole?;
– Nic nowego.
– Wyglądasz blado. Idź pobawić się trochę, a ja gotuję obiad.

Anna uśmiechnęła się:
– Dobrze, mamo. Właśnie kupiłam w bibliotece bardzo ciekawą książkę, nie mogę się z nią rozstać. Połączę przyjemne z pożytecznym.
Anna szybko się zebrała i wyszła z domu. Vera westchnęła. Cały jej ojciec-a on zawsze miał ze sobą książki. Był inteligentny, bardzo bystry i bogaty, ale Vera nie pasowała.
Czternaście lat temu, kiedy była studentką medycyny, zakochała się. Igor był nie tylko wspaniały, był najlepszy. Mogli godzinami rozmawiać, wędrować po mieście, po prostu siedzieć nad wodą i nigdy się nie nudzić. I Igor nie był nudny, uprawiał sport.

Potem Vera mogła godzinami wymieniać jego pozytywne cechy. Ale potem zaprosił ją do swojego domu, aby przedstawić jej rodziców. Wiara myślała tylko o jednej rzeczy: jak najszybciej uciec. Poczuł się nieswojo, poczuł się jak królik przed wężami.
Rodzice Igora byli nie tylko bogaci, byli niesamowicie bogaci. Ogromny dom, Służba-naprawdę, urodzony i wychowany w biednej okolicy, gdzie mężczyźni pili wódkę częściej niż jedli, nie do zniesienia było życie w takim luksusie. Matka Igora rozmawiała z mężem i synem, nie zwracając na nią uwagi, jakby była niewidzialna. Po powrocie do domu rzuciła się przed matkę na kolana i powiedziała, gdzie jest.
“Mamo, co mam zrobić?”
– Pomyśl sama, Moja córko. Załóżmy, że Igor nadal się z Tobą żeni, ale jak zareagują na ciebie jego ludzie? decyzja należy do ciebie, ale to nie przypadek, że mówią, że musisz sam wybrać partnera.
Vera nie spała całą noc. Igor nie uwierzył jej słowom.
“Faith, nie wierzę ci. Wiem na pewno, że mnie kochasz”. –
Nie patrząc na niego, odpowiedziała.:

“Wiesz, ludzie są podstępnymi stworzeniami, nadszedł czas, abyś to zrozumiał”.”
“A co ze mną? Kocham Cię”.
“Zapomnij o mnie, jesteś młody. Muszę już iść”.
Przez chwilę spojrzała mu w oczy, powstrzymała łzy i odeszła. Żeby nie upaść, po prostu wbić się w róg.
Potem przez prawie dwa tygodnie nie mógł wstać z łóżka. Jej matka bardzo się o nią martwiła.
“Moja dziewczyno, może powinieneś zadzwonić do lekarza?”
“Nie, dam sobie radę, potrzebuję tylko czasu”.
Dwa tygodnie później wstała, wyczerpana, z cieniami pod oczami i zaczęła na nowo uczyć się żyć. Dopiero miesiąc później zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak, że coś jest nie tak z jej ciałem i było to coś zupełnie nieznanego—ciąża. Dziewięć tygodni ciąży.
– Co? – zapytał z ironią lekarz.:
– Zróbmy aborcję.;

Wiara wzrosła:
– nie!
Lekarz dogonił ją na korytarzu.:
“Dziewczyno moja, dziewczyno moja! Zrób te testy, musisz je zrobić. Kiedy będą gotowe, zapiszę je. Przez wiele lat, kiedy pracuję, nie widziałem ludzi, którzy z taką obojętnością zarządzają życiem innych ludzi”.
Minęło dużo czasu. Mama nagle zachorowała i zmarła. Jednak Vera musiała zrezygnować i znaleźć pracę jako pielęgniarka w dobrej klinice. Nie mogła narzekać na swoją pensję, ale jej największym marzeniem była nauka angielskiego, zobaczenie innego życia, z dala od tej biednej dzielnicy.
Wspomnienia błysnęły w jej umyśle jak cień. Vera spojrzała na podwórko i zobaczyła, jak Ania skręca za róg. Tam, dosłownie naprzeciwko, zaczął się Park, który rozciągał się prawie do centrum miasta. Człowiek rzadko wchodził na ten koniec – nie było ławek ani namiotów, tylko cisza, a rzeka płynęła cicho. Jej córka uwielbiała tam czytać.
***

Ania podeszła do swojej ulubionej ławki i uśmiechnęła się. Ostatnio zaczęła nazywać go swoim, ponieważ początkowo długo badała, gdzie jest najmniej odwiedzane miejsce. Okazało się, że to właśnie ta ławka, ponieważ przed nią znajdował się krzew, który zasłaniał widok.
Dziewczyna usiadła wygodnie, otworzyła książkę, przygotowując się do zanurzenia się w czytaniu i nagle posłuchała:
“Cicho, cicho, nie, odejdź”. – Głos był odważny, drżący ze strachu.
Dziwne, bo zawsze było cicho, nie było chuliganów. Ania, ze względu na swój charakter, nie mogła pozostać na uboczu. Wyjrzał ostrożnie zza krzaków i prawie się zaśmiał. Dorosły mężczyzna stał w otoczeniu bezpańskich psów. Byli wielcy, ale mili, kto wie lepiej niż Ane. Najprawdopodobniej psy poprosiły o jedzenie, ale mężczyzna pomyślał, że go zaatakują. Nie mogła pozostać na uboczu, zawsze ratowała wszystkich, nawet nie zabijała much w domu, ale wypuszczała je na ulicę. Kiedy ania zamknęła książkę, podeszła do mężczyzny.
“Dziewczyno, nie zbliżaj się, to niebezpieczne!”- krzyknął.

Psy, które ją znały, podbiegły do niej radośnie. Mężczyzna wyglądał na przestraszonego, a potem pobiegł za nimi, najwyraźniej ją ratując. Anna pogłaskała swoich przyjaciół i skarciła ich:
“Co robisz?”przestraszyłeś go. Idź do domu, albo Ci wszystko powiem.”
Psy przechyliły głowy i pobiegły do domu. Ania zwróciła się do nieznajomego.:
“Nie bój się ich, po prostu wyglądają tak okropnie z zewnątrz.”Ogólnie rzecz biorąc, jeśli boisz się psa, zrozumie.
Mężczyzna się uśmiechnął:
Wiem, ale nic na to nie poradzę. Kiedy widzę dużego psa, jestem zdumiony. Dziękuję bardzo, przyszedłeś we właściwym czasie.
Anna uśmiechnęła się, jej mąż potraktował to współczująco:
– Często tu przychodzę, czytam na ławce. Tutaj jest dobrze, nikt nie przeszkadza.
Zaśmiał się:

– Wierz mi, ale czasami przychodzę po to samo-posiedzieć w ciszy i poczytać. Jaką książkę kupiłeś?;
Aneczka podarowała mu egzemplarz.
– Dobry wybór. Kupiłem to. Pokazał jej książkę. – Widzisz, jest stara, ale dał mi ją mój bardzo drogi mąż, więc często ją czytam. Mamy nawet wiersze, które czytamy razem. Weź to.
Anna skinęła głową.:
Co powie twój kochany mężczyzna?;

– Nic nie powie. Od dawna jesteśmy rozwiedzeni, nawet nie wiem, gdzie jest teraz ten mężczyzna. Więc weź to. Mężczyzna podał jej małą książkę i szedł lekkim krokiem.
Dziewczyna, stojąc trochę, również poszła do domu. Chciała powiedzieć matce o wszystkim, co się wydarzyło.
***
Ann, ile razy Ci mówiłam, żebyś nie rozmawiała z nieznajomymi, a tym bardziej z nieznajomymi? A co, jeśli to był jakiś zboczeniec? a nawet w parku, w którym nikogo nie ma!
Był dobrze ubrany, bał się psów i czytał książkę. Jak taka osoba może być zła?;
Vera miała trudności z powstrzymaniem uśmiechu i powiedziała surowo:

– Nigdy więcej tego nie rób, bo zabronię ci chodzić do parku.
Ania krzyknęła ze złością, ale nie mogła się złościć przez długi czas.
– Mamo, dał mi książkę, dużą i piękną. To jest zakładka. Chyba zbyt często ją czyta, ma bardzo ładne frazy.
Vera spojrzała na książkę z uśmiechem, westchnęła i zbladła. Wzięła ją z rąk córki, zamknęła, długo patrzyła na kopertę, a potem otworzyła pierwszą stronę. “Do mojego Igora z miłością”.
Książka wymknęła się z rąk very i upadła na podłogę.
– Mamo, co masz?;
– Nic, córeczko.
Ania przez cały obiad próbowała zrozumieć, co się stało. Kiedy pakowali się i myli naczynia, w końcu zapytał:
Mamo, znałaś tę książkę?;
Wiara westchnęła:
Dałam ją Igorowi wiele lat temu.
Ania ma szeroko otwarte oczy:

– Mamo, powiedz mi!
– Nie mam nic do powiedzenia. Jesteśmy przyzwyczajeni do widywania się.…
Wygląda na to, że nadal cierpi.
– Nie wyobrażaj sobie tego, minęło wiele lat. Ma rodzinę i dzieci. Może po prostu znalazł książkę i ją zapamiętał.
Anna milczała przez chwilę, a potem zapytała:
– Mamo, kochałaś go.;
– Tak, kochałam.
– Dlaczego nie zostaliście razem?;
Ponieważ było zbyt wiele okoliczności, które nie pozwoliły nam być razem. Studiował za granicą, kiedy byłem w miejscowej szkole. Nie żartuj w ten sposób, byliśmy na bardzo Różnych poziomach.
– Mamo, to bzdura. Nie można porównywać miłości z pieniędzmi.
Vera zaśmiała się.:
– Anno, przestań. Nadal nie rozumiesz, czym jest miłość.

Anna znów się wkurzyła. On wszystko rozumie. Na przykład kolka naprawdę ją lubi, ale Anna nigdy mu o tym nie powie.
A potem dziewczyna się zatrzymała. Nic nie powie Kolko, ponieważ jest pewna, że nawet nie spojrzy w jej stronę. Ponieważ kolka jest bardzo przystojny, jego ojciec jest jakimś wielkim szefem, kolka ma najmodniejsze ubrania i wszystkie dziewczyny w szkole biegają za nim. Więc mama ma rację.
Ania była tak zdesperowana, że poszła do swojego pokoju i długo o tym myślała, ale nigdy nie doszła do żadnego wniosku. Z tego wszystkiego wydawało się, że mama nie jest w porządku, ale z drugiej strony…
***
Zobaczyła tę osobę ponownie dwa tygodnie później. Siedziała z książką, którą jej podarował, i po raz tysięczny recytowała wiersz, który zauważył.
— Zdrowie.
Ania podskoczyła:
– Dobry wieczór.
– Podobały Ci się wiersze.;
Bardzo mi się podoba, szczególnie ta. Ania wskazała na stronę.
– Tak, zgadzam się. To chyba najlepsze.

– A mama tak mówi.
– Pokazałeś jej książkę.;
– i. Początkowo skarcił mnie za to, że zabroniłem mu rozmawiać z nieznajomymi.
Mężczyzna skinął głową.:
– Masz całkowitą rację.
A potem zaczęła płakać.
– Płakała?;
– Rozpoznał książkę i powiedział, że dał ci ją dawno temu.
Mężczyzna wstał, a potem znów usiadł.:
– To nie może być. Człowiek, który dał mi książkę, już dawno nie żyje.
Ania spojrzała na niego z przerażeniem.
Mama chyba się myliła.

Zirytowany powiedział mężczyzna.:
– Pewnie tak. Jak ma na imię twoja mama?;
— Allah. Vera Zagorgiskaya.
Mężczyzna usiadł zdezorientowany.
– Nie, to nie może być. Wyglądał, jakby mówił do siebie. – Mama very powiedziała mi, że już nie żyje, poprosiła mnie, żebym o niej zapomniał, nie przychodził i jej nie przypominał.
Znowu wstał.
— Odchodzić.
Ania się skuliła.
– Jeśli… — ;
– Do twojej mamy.
Ania skinęła głową.

– Nie sądzę, żeby był szczęśliwy. Gdyby chciał cię zobaczyć, powiedziałby to.
Co powiedział ogólnie;
– Powiedział, że nie możecie być razem, ponieważ macie zupełnie inny poziom.
– Poziom… musisz myśleć tylko o sobie! Faith, przyniosę to dla ciebie!
Podczas gdy Igor przeklinał siebie, zaprawdę, i cały świat, Anya cicho odeszła.
Uśmiechnął się. I nagle zdał sobie sprawę, że Vera mieszka tam, gdzie mieszkała. Nie była w okolicy, odkąd rozmawiała z matką.
***
– Mamo, znowu go widziałam.
– Kto?;
– Człowiek, który dał mi książkę.
– Tak… co powiedziałeś?;

Myślałam, że cię nie pamięta. Ale zaczął krzyczeć! Mamo, z jakiegoś powodu myślała, że nie żyjesz.
Moja babcia i ja tak zdecydowaliśmy. Nie mogliśmy się przeprowadzić, ponieważ nie mieliśmy pieniędzy na przeprowadzkę. Nie jest dobrze kłamać, ale musieliśmy to zrobić. Tak było lepiej dla wszystkich.
Dla ciebie, dla twojej mamy? dla kogo to było najlepsze? a może dla mnie?;
Vera zadrżała. Ania najwyraźniej nie zamknęła drzwi i do pokoju wszedł Igor. Stało się jeszcze piękniejsze i droższe.

Głos very zerwał się i nagle zaczęła płakać. Ania przytuliła ją i tak siedzieli, podczas gdy Igor chodził po pokoju.
Wiedziałaś, co do ciebie czuję. Myślałaś tylko o sobie. Cały czas myślałam, że nie żyjesz… Boże, Nie Wyszłam Za Mąż, pochowałam rodziców, byłam sama na tym świecie. I ty… prawdopodobnie masz się dobrze: masz męża, córkę.
Vera wytarła Oczy.
Nie mam męża i nigdy nie miałem. Ty też masz córkę. Spojrzała na Igora. – Boże, co za idiotka.
Ania spojrzała na matkę i Igora, którzy zbladli.
Mamo, to mój tata.;

Vera skinęła głową i zakryła twarz rękami. Igor usiadł obok niej i spojrzał na Anyę.
– Poznajmy się. Z mamą porozmawiamy później. Teraz mamy mnóstwo czasu.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *