Przypadkowo podsłuchała rozmowę teściowej z koleżankami i z zaskoczenia przewróciła na nią sałatkę.

– Lenko, pomożesz jutro mamie nakryć do stołu? – co? – zapytał zmęczony Borys, wchodząc do mieszkania.

– Twojej mamie? – co? – zapytała zdziwiona Elena.

Była zaskoczona nie żartem. W końcu przez około pięć lat nie komunikowała się z Mariną Aleksandrowną.

Na weselu doszło do poważnej kłótni między szwagierką a teściową, która prawie przerodziła się w bójkę. Gdyby nie Goście, którzy interweniowali na czas, nie wiadomo, jak by to się skończyło.

– Nie chcę cię już widzieć! krzyknęła wtedy Marina Aleksandrowna i wybiegła z kawiarni, w której świętowano uroczystość.

Teściowa była tak urażona Eleną, że nawet tymczasowo przestała komunikować się z synem.

Po kilku miesiącach kobieta trochę się rozmroziła i zadzwoniła do Borisa. Stopniowo ich związek się poprawił. Jednak kategorycznie odmówiła komunikowania się ze swoją synową, uważając ją za swojego największego wroga.

– Będę Cię odwiedzać tylko wtedy, gdy w domu nie będzie tej Lisicy-oświadczyła synowi.

Elena, dowiedziawszy się o tym od męża, wcale się nie zdenerwowała. Nie starała się też nawiązać kontaktu z teściową, a ten stan rzeczy całkowicie jej odpowiadał.

Jedyną rzeczą, która niepokoiła kobietę — była niemożność zajścia w ciążę. Przez pięć lat para próbowała rozwiązać ten problem, ale bezskutecznie.

Elena zaczęła nawet przyjmować specjalne leki, aby zwiększyć szanse. Jednak długo oczekiwana ciąża nigdy nie nadeszła, co bardzo ją zasmuciło i Borisa.

Marina Aleksandrowna regularnie pytała syna na ten temat, za każdym razem wzdychając i potrząsając głową z potępieniem.

Przez pięć lat nie mieli kontaktu z Eleną, a teraz Boris zaskoczył swoją żonę nieoczekiwaną prośbą.

– Dlaczego mam pomagać twojej matce? Chcesz nas pogodzić? – uśmiechnęła się Helena.

– Nie, sama poprosiła, żebyś przyszła. Być może zdecydowałam, że czas naprawić związek — uśmiechnął się Borys, który od dawna marzył o pojednaniu dwóch najważniejszych dla niego kobiet.

— Dziwne…

– Dlaczego? Mama ma jutro rocznicę i prawdopodobnie chce zobaczyć bliskich w pobliżu-próbował wyjaśnić mąż. – Spróbuj naprawić z nią związek, proszę.

– Wydaje mi się, że nic dobrego z tego nie wyniknie — zauważyła sceptycznie Elena. – Nie rozumiem, dlaczego twoja mama do mnie zadzwoniła.

– Chyba chce przeprosić. Daj jej szansę. Może w wieku siedemdziesięciu lat w końcu wszystko zrozumiała — przekonywał Borys.

Przez cały wieczór Elena zastanawiała się nad słowami męża, a potem postanowiła się zgodzić i ponownie spotkać z teściową.

Następnego ranka Boris zabrał żonę do Mariny Aleksandrownej. Spotkała ich z uśmiechem, a nawet przytuliła synową, jakby nigdy nie było między nimi pięcioletniej ciszy.

– Wrócę do siódmej-pożegnał się Borys i odjechał.

– Kochanie, pomóż mi, proszę, posiekaj sałatki-poprosiła Marina Aleksandrowna.

Po sałatkach teściowa poleciła obrać ziemniaki, pokroić rybę, ugotować i usmażyć gołąbki. Elena posłusznie wykonywała wszystkie zadania, a Marina Aleksandrowna była zadowolona.

O piątej zaczęli się zbierać goście. Najpierw pojawiły się dwie starsze kobiety, wkrótce pojawiły się trzy kolejne. Elena nie znała żadnego z nich, ale po rozmowach zdała sobie sprawę, że to przyjaciele Mariny Aleksandrownej.

Nie czekając na pozostałych gości, teściowa zaprosiła kobiety do stołu.

– Lenochka, Przynieś nam gołąbki-rozkazała Marina Aleksandrowna z sali.

Synowa posłusznie przyniosła danie i pomogła ułożyć gołąbki na talerzach.

Zamierzając odejść, Elena nagle usłyszała szept jednego z gości. Pochyliła się do pani domu i cicho zapytała:

– To twoja synowa? Wygląda na słodką. Ile są już małżeństwem? Pięć lat?

— Tak-odpowiedziała krótko Marina Aleksandrowna, obawiając się, że Lena podsłuchuje.

Elena szybko opuściła salę i czaiła się przy drzwiach, aby lepiej usłyszeć rozmowę.

– Jesteś pewna swojej decyzji? – co? – zapytała przyjaciółka Mariny Aleksandrownej, upewniając się, że Elena odeszła.

— Absolutny. Nie chcę, żeby zostali razem…

– Ale jeśli pojawi się dziecko, to wszystko zmieni! Czy można zniszczyć rodzinę? – Kobieta się nie uspokoiła.

– Nie będzie dzieci. Zadbałem o to-zachichotała z zadowoleniem Marina Aleksandrowna.

Elena zamarła, nadwyrężając słuch. Słowa teściowej uderzyły ją do głębi.

– Jak to robisz? – co? – szepnęły niecierpliwie koleżanki.

– Często chodzę do ich mieszkania, gdy nie ma jej w domu. Bierze jakieś tabletki, żeby zajść w ciążę. Po prostu zastępuję je środkami antykoncepcyjnymi. Wyglądają podobnie, są przechowywane w jednym słoiku. Moje wysypiam, moje zasypiam-szepnęła dumnie teściowa. – Więc na pewno nie będzie wnuków! Zacząłem już sugerować mojemu synowi, że nie potrzebuje bezdzietnej żony. Rok lub dwa, a on sam wszystko zrozumie. Nie jestem łykiem szyta…

Elena jest skamieniała. To, co usłyszała, wydawało jej się nierealne, jakby wszystko działo się nie z nią, ale z kimś innym.

– Mam nadzieję, że nas nie podsłuchuje? – co? – szepnęła zaniepokojona jedna z koleżanek.

— Nie, oczywiście-pomachała Marina Aleksandrowna. – Lena, Przynieś nam sałatkę z kraba!

Dopiero po trzecim okrzyku Elena się obudziła. Wzięła garnek z sałatką i zbladła weszła do sali.

– Co się z tobą dzieje? Nie masz na sobie twarzy-celowo zdziwiła się Marina Aleksandrowna.

Bez słowa Elena podeszła do teściowej i wylała zawartość garnka na głowę.

– Słyszałam wszystko – powiedziała zdruzgotana i ignorując krzyki oburzonych przyjaciół Mariny Aleksandrownej opuściła salę.

Kiedy wróciła do domu, Elena nie pamiętała. Wydawało się, że cały świat upadł w jednej chwili.

Boris wiedział już o skandalu i spotkał żonę bardzo zirytowaną.

– Co tam zrobiłaś? – co? – rzucił się. – Była szansa na naprawienie relacji z mamą, a Ty wylałaś na nią sałatkę! Czy zdajesz sobie sprawę, że zrujnowałeś jej rocznicę?

– Nie obchodzi mnie to! Elena odpowiedziała Ostro. – Nie wyjaśniła, dlaczego nie mamy dzieci? Nie powiedziałaś powodu?

Boris zamilkł, ponieważ nie miał pojęcia, o czym mówi żona.

Lena szczegółowo opowiedziała mężowi o wszystkim, czego dowiedziała się w domu jego matki. To, co usłyszał, sprawiło, że Boris złapał się za głowę.

Chociaż słowa żony brzmiały przekonująco, zaproponował badanie butelki z tabletkami, aby upewnić się, że są autentyczne.

Na jubileusz do Mariny Aleksandrownej syn nie przyjechał, powołując się na pilne sprawy.

– Jeśli nie przyjdziesz, usunę cię z mojego życia! – powiedziała matka.

Ale Boris nie zareagował na jej groźby i odłożył słuchawkę. Postanowił poczekać na wyniki badania.

Tydzień później analiza wykazała, że tabletki naprawdę nie były tymi, które Elena powinna była wziąć.

Boris był wściekły, gdy zdał sobie sprawę, co robi jego matka. Poszedł do niej, aby dowiedzieć się o jej związku, ale kobieta odmówiła przyznania się do winy i powiedziała swojemu synowi obraźliwe słowa:

– Podkabluchnik Masz jedną matkę, a kobiet jest wiele!

Po tym wydarzeniu Boris całkowicie przestał komunikować się z matką. Nie mógł wybaczyć jej prób skrzywdzenia żony.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *