Na początku śmialiśmy się z naszej sprzątaczki, która zaproponowała naszemu surowemu szefowi kawę i ciastka. Jak mogła być tak naiwna! A potem zaczęliśmy jej zazdrościć

Kawa była niedobra. A kobieta nie była zbyt ładna – była gruba i niemodna. Pracowała jako sprzątaczka, chociaż tytuł był miły – “hostessa biurowa”.

Po południu robiła kawę rozpuszczalną w swojej spiżarni. A na lunch jadła herbatniki. Nie była to zdrowa dieta, ale była tania. Pewnego dnia jej szef przyszedł do niej w jakiejś sprawie, a ona zaproponowała mu kawę i ciastka. Ta kobieta była prosta jak dziecko.

A Bronisław wypił kawę, zjadł ciastka – żył w szalonym rytmie, nie miał nawet czasu na jedzenie. Siedział na żelaznym krześle przy rozklekotanym stole.

A o ciastkach powiedział, że takie były w jego dzieciństwie! “Jubileuszowe” ciasteczka były pyszne! Dziadek je przynosił i po prostu rozpływały się w ustach. Były też takie karmelki, z czekoladą na wierzchu i karmelem w środku z nadzieniem. To było pyszne! A czekolada w dzieciństwie była zupełnie inna.

Opowiedział Annie te historie i wyszedł. A kilka dni później przyszedł ponownie i poprosił o kawę – był spóźniony na spotkanie i nie miał czasu czekać, aż sekretarka ją zrobi. “Daj mi natychmiastową!” – powiedział. I opowiedział mi, jak w dzieciństwie chodził na ryby.

A ta kobieta, która miała na imię Anna, słuchała uważnie. Czasami nawet płakała, gdy Bronisław opowiadał smutne historie. Albo śmiała się, gdy opowiadał coś zabawnego. Pili ten napój w ogromnych ilościach, nie zwracając uwagi na to, że jest bez smaku. I jedli ciastka.

A potem Bronisław przyniósł ciasto. Opowiadał Annie swoje historie… Jak umarł jego syn, jak żona zostawiła go dla innego mężczyzny, jak został uwięziony…

To długa historia, ale potem się pobrali. Chociaż Bronisław jest starszy od Anny o dwadzieścia lat, to co z tego? Zakochał się w niej ze względu na jej inteligencję i dobre serce. I za jej urodę – Anna naprawdę pięknieje na oczach.

Być może kawa była dla niej dobra. Albo miłość. Albo opowieści Bronisława – bardzo lubił opowiadać ciekawe rzeczy o swoim życiu. Ale przez całe życie nikt go nie słuchał. Tylko jego instrukcji słuchano bez pytania, to prawda.

Oto historia napoju, który okazał się eliksirem miłości. I o tym, że na świecie jest wielu odnoszących sukcesy, pięknych, silnych ludzi, którzy nie mają z kim porozmawiać. Nikt ich nie słyszy i nie słucha. A ci, którzy słuchają, będą poruszeni Twoimi słowami, ponieważ szczerość i szczerość to więzi, które łączą dobrych ludzi na zawsze.

Bronisław opowie też o wszystkim swojemu przyszłemu dziecku. I będzie jej słuchał. Anna też niewiele mówi, ale wieczorami śpiewają w domu piosenki – bezsensowne zajęcie dla małżeństwa. Ale to jest bardzo dobre, prawie jak historie z życia.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *