Wojciechowska wspiera Kowalczyk-Tekieli. Mówi o samotnym macierzyństwie. “Jest wielkim wyzwaniem”

Martyna Wojciechowska w najnowszym wywiadzie odniosła się do wypadku Kacpra Tekielego. Podróżniczka wysyła dużo dobrej energii jego żonie Justynie, która musi teraz samodzielnie wychować ich syna.

Martyna Wojciechowska komentuje wypadek Kacpra Tekielego

18 maja media obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Kacpra Tekielego. Zginął podczas zejścia z Jungfrau, szczytu w szwajcarskich Alpach. Był cenionym i doświadczonym wspinaczem.

– Wszystko nas kształtuje. Tak naprawdę każdy element mojej biografii zapewne rzutuje na to, jak postrzegam wspinanie, które nie jest tylko hobby czy jakimś tam zajęciem w czasie wolnym, tylko sposobem na życie – mówił Tekieli w cyklu rozmów Maxa Cegielskiego “Próba podejścia” dla TVN24.

O tym, jak bardzo można kochać góry, z pewnością dobrze wie Martyna Wojciechowska, która zdobyła Koronę Ziemi. Po śmierci Kacpra dodawała otuchy Justynie Kowalczyk-Tekieli, która pozostała sama z niespełna dwuletnim synem. Podróżniczka w rozmowie z Karoliną Motylewską z serwisu jastrzabpost.pl odniosła się do tragicznego wypadku Tekielgo.

– Jeśli ktoś jest mężem i ojcem, to zdaniem niektórych powinien zmienić swoje życie. A ja bardzo nie lubię słowa powinien, bo myślę, że każdy z nas żyje tak, jak potrzebuje żyć, jak umówił się ze swoimi bliskimi. Kacper Tekieli był alpinistą, wysokiej klasy sportowcem. Bardzo uważnym, świetnie wyszkolonym człowiekiem. Tym razem zabrakło mu szczęścia. I tak się zdarza. Wychodząc z domu nie wiemy, czy do niego wrócimy nawet jeśli nie robimy bardzo niebezpiecznych i ryzykownych rzeczy – przyznała Wojciechowska.

Martyna Wojciechowska o Justynie Kowalczyk

Martyna przyznała, że najgorsze rzeczy, które wydarzyły się w jej życiu, nie były związane ze wspinaczką po górach czy udziałem w rajdach, tylko w codziennym życiu.

– Wypadki, choroby, tragedie. To może dotyczyć każdego z nas. Wysyłam naprawdę dużo wsparcia Justynie Kowalczyk-Tekieli. Wychowuje wspaniałego syna i teraz to jest najważniejsze. Myślę, że teraz powinniśmy wysłać jej dużo energii, bo bycie mamą, która dalej przeprowadzi swojego syna bez wsparcia jego cudownego taty, jest po prostu wielkim wyzwaniem – podkreśliła Martyna w wywiadzie dla jastrzabpost.pl.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *