Mój zięć ma trudną osobowość, ale zawsze uważałem, że mamy dobre relacje.
Starałem się traktować go ze zrozumieniem, akceptować go takim, jakim jest i wydawało mi się, że on akceptuje i szanuje mnie.
Niedawno odziedziczyłem mieszkanie po krewnym i początkowo je wynajmowałem. Moja córka i jej rodzina mieszkają w małym, dwupokojowym mieszkaniu.
Po namyśle postanowiłem podarować im moje drugie mieszkanie, aby mogli je wynająć i przeznaczyć pieniądze na przykład na poprawę warunków życia.
Chciałem dać im klucze do mieszkania na Nowy Rok. Ale w Sylwestra cała nasza rodzina zebrała się przy stole, aby świętować urodziny mojej najstarszej wnuczki.
Podczas świętowania mój zięć zgubił telefon i wszyscy zaczęli go szukać, więc postanowiłam od razu do niego zadzwonić.
Znaleźli telefon, ale zobaczyłam, że umieścił zdjęcie psa w moim numerze. Wydaje mi się, że to wyraźnie odzwierciedla jego stosunek do mnie.
Mój zięć był zażenowany, widząc, że nie umknęło to mojej uwadze. Byłem szalenie urażony i postanowiłem, że nic im nie dam. Z biegiem lat nie robię się coraz młodszy, a pieniądze mogą mi się przydać.
