Oleg zmarł zaraz po urodzeniu dziecka. Po prostu nie mogę zrozumieć, co zrobił kierowca autobusu

Vika chwyciła się za duży brzuch i zaczęła głęboko oddychać: -“Vika, czy to już? Czy to się zaczęło?” Oleg był zdenerwowany. “Pospiesz się i zadzwoń po karetkę” – powiedziała Vika. -“Nie, długo nie przyjadą, pojedziemy samochodem”.

Mężczyzna ostrożnie włożył szerokie kapcie na stopy Viki, ponieważ jej stopy były spuchnięte, chwycił torbę ze wszystkim, czego potrzebowała, i pojechali do polarnego domu. Oleh kilka razy przejechał na czerwonym świetle, ale to nie miało znaczenia, najważniejsze było to, że udało mu się zawieźć żonę na miejsce.

Chodził z boku na bok i czekał. Kobieta w recepcji odpowiedziała obojętnie: “Nie, jeszcze nie, jeszcze nie urodziła. Poczekaj”. Oleg zadzwonił do swojej matki. Chociaż na początku nie podobało jej się przedstawienie Viki, jej wnuk miał się urodzić. Przyszła babcia była bardzo szczęśliwa i już zaczęła pakować się do następnego pociągu.

Oleg pamięta niezręczny wieczór, kiedy przedstawił swoją matkę Vice. Chociaż jego matka uśmiechnęła się, później powiedziała Olegowi, gdzie znalazł taką szarą myszkę. Sama Vika pochodziła z prowincjonalnego miasteczka, była bardzo cichą i spokojną dziewczyną. A jej matka chciała mieć u boku syna piękną kobietę.

Ale Oleg natychmiast powiedział, że kocha Vikę całym sercem i nie zamieniłby jej na nikogo. Czekanie w pustym domu było nie do zniesienia, więc Oleg postanowił pojechać do domu swojego przyjaciela na przedmieściach, aby odebrać łóżeczko i inne rzeczy. Miał już trzyletniego syna, więc postanowił dać swoje łóżeczko i inne rzeczy Olegowi i Vice.

Ale w drodze powrotnej samochód nagle się zatrzymał. “Jeśli chcesz dziś dojechać do miasta, weź autobus” – powiedział jego przyjaciel. Oleh pobiegł na przystanek autobusowy. Autobus podjechał. Po pół godzinie podróży Olehowi nagle zrobiło się niedobrze. Jego serce zaczęło szaleńczo bić, a jemu samemu brakowało tchu. Oleh zwrócił się do kierowcy:

“Proszę, zatrzymaj autobus, źle się czuję”, po czym upadł. Kierowca pomyślał, że to kolejny pijak i odciągnął go na pobocze. “Niech się położy, może wytrzeźwieje” – powiedział kierowca. -“Ale może jest naprawdę chory, nie pachniał alkoholem. Może powinniśmy zadzwonić po karetkę” – oburzyła się kobieta w autobusie. -“Nie mam czasu, jestem już spóźniona.

Jeśli chcesz zostać w drodze z nieznajomym późno w nocy, możesz wysiąść z autobusu. Tej nocy wszyscy byli cicho. Rano policja ogłosiła, że znalazła trzech mężczyzn na poboczu drogi. Przyjaciel Oleha przyszedł go zidentyfikować i potwierdzono, że to on. Miał atak serca i nikt nie wie, dlaczego i jak to się stało tak wcześnie.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *